W zeszłym tygodniu z portfela wyleciało MCI – w zasadzie z dwóch powodów. Po pierwsze zaczęło spadać więc wyrzuciłem zgarniając i tak całkiem przyzwoity zysk. Po drugie szykowałem się do konferencji w Tarnowie, która zaabsorbowała mnie na kolejne 5 dni więc nie miałem możliwości nawet śledzić notowań – za duże ryzyko.
W chwili obecnej giełdy znowu zaczęły działać w dość “ciekawy” sposób – ponownie możemy przeczytać skrajnie negatywne i optymistyczne komentarze – jak dla mnie nie jest ani za tanio a ni za drogi – poczekam więc aż sytuacja się wyklaruje, do tego czasu jeśli nie przytrafi się jakaś ciekawa okazja (na MCI?
) – siedzę na gotówce.
W tym miesiącu do portfela trafia kolejne 200,00 zł + zaległe 70,00 zł z programu 5 zł dziennie. Niestety nie będę w stanie wyrównać rachunków za luty w którym stan portfela nie powiększył się o co miesięczną stała kwotę. Na szczęście udana transakcja na MCI zwiększył stan portfela co mnie cieszy. W sumie (dodając 140 zł z MCI, 200 z marca + 70 z ostatnich dwóch tygodni) w portfelu jest 4576,30 zł.
Cała kwota ląduje na koncie w ING Securities w wyczekiwaniu na dalsze ruchy na giełdzie.