<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Podstawy Inwestowania &#187; Ciekawostki</title>
	<atom:link href="http://podstawy-inwestowania.pl/category/ciekawostki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://podstawy-inwestowania.pl</link>
	<description>Inwestowanie, Oszczędzanie, Finanse Osobiste</description>
	<lastBuildDate>Tue, 10 Jan 2012 21:35:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Protest Partii Dobrego Humoru przeciwko reklamom PKO BP z udziałem Szymona Majewskiego</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/protest-partii-dobrego-humoru-przeciwko-reklamom-pko-bp/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/protest-partii-dobrego-humoru-przeciwko-reklamom-pko-bp/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Jan 2012 15:22:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Banki]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[PKO BP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=1335</guid>
		<description><![CDATA[Szczepan Sadurski &#8211; przewodniczący działającej od 2001 roku i skupiającej czołowych polskich satyryków - Partii Dobrego Humoru wystosował oficjalny protest do władz PKO Banku Polskiego przeciwko reklamom z udziałem Szymona Majewskiego. Partia zarzuca im między innymi ośmieszanie zawodu satyryka i negatywny wpływ jakie mają na postrzeganie tego zawodu przez społeczeństwo. Powodują, że satyryk odbierany jest przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1338" style="border-style: initial; border-color: initial; border-image: initial; border-width: 0px; margin: 5px;" title="partia-dobreg-humoru" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2012/01/partia-dobreg-humoru.jpg" alt="" width="200" height="100" />Szczepan Sadurski &#8211; przewodniczący działającej od 2001 roku i skupiającej czołowych polskich satyryków - <strong>Partii Dobrego Humoru</strong> wystosował oficjalny protest do władz <strong>PKO Banku Polskiego</strong> przeciwko reklamom z udziałem Szymona Majewskiego. Partia zarzuca im między innymi ośmieszanie zawodu satyryka i negatywny wpływ jakie mają na postrzeganie tego zawodu przez społeczeństwo.</p>
<blockquote><p><em>Powodują, że satyryk odbierany jest przez społeczeństwo nie jako żartowniś i błazen, lecz jako ćwok, matoł, tuman i pozbawiony mózgu jełop.</em></p></blockquote>
<p><span id="more-1335"></span></p>
<p>Nie jest to pierwszy protest przeciwko reklamom z udziałem Majewskiego &#8211; jako pierwsi swoje niezadowolenie wyrazili klienci banku zaraz po ujawnieniu kosztów jakie PKO BP poniosło w związku z udziałem &#8220;komika&#8221; w swoich reklamach. Partia Dobrego Humoru &#8211; do której grona należy wielu znanych satyryków i komików (Maria Czubaszek, Michał Ogórek, Marcin Daniec, Tadeusz Drozda, Krzysztof Skiba<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Partia_Dobrego_Humoru"> i wielu innych</a>)  czeka teraz na oficjalną odpowiedź od władz PKO BP.</p>
<p>Treść pisma poniżej:</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1336" title="phpThumb" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2012/01/phpThumb.jpg" alt="" width="526" height="701" /></p>
<blockquote><p><em>Niniejszym protestujemy przeciwko reklamom PKO Bank Polski w polskich mediach, z udziałem Szymona Majewskiego. Wszystkie dotychczasowe reklamy mają na celu ośmieszenie zawodu satyryka. Godzą w godność wszystkich satyryków, wypracowany przez nich dziesiątkami lat wizerunek satyryka-Stańczyka, zajmującego się ważkimi tematami i któremu leży na sercu dobro Rzeczypospolitej. Powodują, że satyryk odbierany jest przez społeczeństwo nie jako żartowniś i błazen, lecz jako ćwok, matoł, tuman i pozbawiony mózgu jełop.</em></p>
<p><em>Satyryk jest zawodem cieszącym się wysokim autorytetem, ma swoją godność i dba o swoje dobre imię. Jego zawód cieszy się niekwestionowanym, wysokim uznaniem wśród społeczeństwa. Dlatego wzywamy PKO Bank Polski, aby nie ośmieszał już satyryków, a kolejne reklamy pokazywały prawdziwe oblicze zawodu satyryka &#8211; jako światłego, nie pozbawionego intelektu i rozgarniętego obywatela.</em></p>
<p><em>Z poważaniem -</em><br />
<em> Szczepan Sadurski</em><br />
<em> satyryk, przewodniczący Partii Dobrego Humoru</em></p></blockquote>
<p>Niestety &#8211; jak wskazują statystyki &#8211; reklama działa, a nieliczne ucieczki z banku stoją w cieniu dość sporej ilości nowo otwartych kont w PKO BP. Reakcja banku może być jednak ciekawa. Czekamy na dalszy rozwój tej sprawy.</p>
<p>(dla zainteresowanych &#8211; <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Partia_Dobrego_Humoru">pełna lista członków partii dostępna na Wikipedii</a>).</p>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=1335" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/protest-partii-dobrego-humoru-przeciwko-reklamom-pko-bp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport o stabilności systemu finansowego</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/raport-o-stabilnosci-systemu-finansowego/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/raport-o-stabilnosci-systemu-finansowego/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 21:22:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Banki]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Waluty]]></category>
		<category><![CDATA[Finanse]]></category>
		<category><![CDATA[nbp]]></category>
		<category><![CDATA[Raport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=1293</guid>
		<description><![CDATA[Narodowy Bank Polski udostępnił na swojej stronie 96 stronicowy Raport o stabilności systemu finansowego datowany na grudzień 2011 (ale swoim zakresem obejmujący najdalej II kwartał br). Udało mi się przebrnąć przez wszystkie te strony, a to co z tego całego wodolejstwa uznałem za najciekawsze prezentuję poniżej. Sam raport nie zawiera prawie żadnych nowych informacji &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1294" style="border-style: initial; border-color: initial; border-width: 0px; margin: 5px;" title="nbp" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2011/12/nbp.jpg" alt="" width="200" height="100" /><strong>Narodowy Bank Polski</strong> udostępnił na swojej stronie 96 stronicowy <strong>Raport o stabilności systemu finansowego</strong> datowany na grudzień 2011 (ale swoim zakresem obejmujący najdalej II kwartał br). Udało mi się przebrnąć przez wszystkie te strony, a to co z tego całego wodolejstwa uznałem za najciekawsze prezentuję poniżej.</p>
<p>Sam raport nie zawiera prawie żadnych nowych informacji &#8211; przybliża jedynie całą obecną sytuację panującą na rynkach finansowych i stara się wyjaśnić jej przyczyny i ewentualne przyszłe skutki. Po jego lekturze można odnieść wrażenie, że w NBP podziela zdanie wielu blogerów i stoi w &#8220;cichej&#8221; opozycji do naszych (i nie tylko naszych) polityków. Przynajmniej mi się tak wydaje.</p>
<p><span id="more-1293"></span></p>
<p><strong>Kryzys</strong></p>
<p>Przede wszystkim wskazany zostaje główny winowajca obecnego kryzysu gospodarczego &#8211; dług publiczny. Dług, którego nie tylko nie ogranicza się, ale UE ma nawet problemy z ustaleniem jego nieprzekraczalnych limitów dla swoich członków. Piątkowy szczyt nie rozwiązuje problemów zadłużenia Grecji, Włoch, Hiszpanii etc, a jedynie zakłada ograniczenia na przyszłość.</p>
<blockquote><p><em>Zapewnienie długoterminowej wypłacalnosci krajów o wysokim poziomie długu publicznego wymaga przeprowadzenia konsolidacji fiskalnej o duzej skali. Jej celem powinno byc ustabilizowanie, a nastepnie redukcja długu publicznego tych krajów w relacji do PKB.</em></p>
<p><em>Jesli natomiast konsolidacja fiskalna nie powiodłaby sie,zrodziłoby to ryzyko ruchomienia negatywnego sprzężenia zwrotnego, w którym wzajemnie wzmacniajace sie obawy o wypłacalnosc krajów i instytucji finansowych prowadza do ponownego spowolnienia wzrostu gospodarczego, spadku płynnosci rynków finansowych, odpływu kapitału z rynków wschodzących i trudnosci z refinansowaniem zadłuzenia przez instytucje finansowe.</em></p></blockquote>
<p>Sytuację zagrażającą Europie NBP porównuje do tego co się działo po upadku Lehmann Brothers z tą różnica, że</p>
<blockquote><p><em>(&#8230;)w odróznieniu od sytuacji z 2008 r., obecnie sektory rzadowe wielu krajów wysoko rozwinietych nie sa w stanie przejąć na siebie ryzyka zakumulowanego w bilansach instytucji finansowych.</em></p></blockquote>
<p>Negatywny scenariusz przewiduje więc sytuację o wiele gorszą od tej która miała miejsce w 2008 roku.</p>
<p><strong>Rekomendacje NBP</strong></p>
<p>I tu zaczyna się najciekawsze. Narodowy Bank Polski przedstawia kilka sposobów na przeciwdziałanie destabilizacji systemu finansowego w naszym kraju z uwzględnieniem kilku scenariuszy.  Do najważniejszych zadań należy między innymi:</p>
<ul>
<li> utrzymanie współczynnika wypłacalności banków na poziomie powyżej 9% (spadek  tego współczynnika poniżej 4% oznacza dla banku bankructwo i przeniesienie strat na pozostałe banki co może spowodować efekt domina.</li>
<li>zmniejszenie udziału kredytów walutowych (<em>Walutowe kredyty mieszkaniowe powinny być produktem niszowym, oferowanym wyłącznie kredytobiorcom uzyskującym trwałe dochody w walucie kredytu.</em>)</li>
<li>ograniczenie wydatków publicznych (czyli cięcia budżetowe).</li>
</ul>
<p>Co ciekawe &#8211; ostatni punkt wskazany jest jako skuteczniejszy, niż podnoszenie podatków!</p>
<blockquote><p><em>Badania ekonomiczne wskazuja, ze konsolidacja finansów publicznych koncentrujaca sie na ograniczeniu wydatków korzystniej wpływa na potencjalne tempo wzrost gospodarki niz ograniczenie deficytu finansów publicznych poprzez wzrost obciazen podatkowych.</em></p></blockquote>
<p>Co oczywiście jest całkowicie ignorowane przez nas rząd, który nie tylko podwyższa podatki, ale i zwiększa wydatki finansując je kolejnymi pożyczkami. Nasze zadłużenie przekroczyło już 1 005 397 mln złotych (pisałem o tym kilka dni temu na <a href="https://www.facebook.com/PodstawyInwestowania">Facebooku</a>).</p>
<p><strong>Sytuacja gospodarcza w kraju</strong></p>
<p>Tu NBP podchodzi do oceny dość ostrożnie i trudno się dziwić. Bardzo często autorzy raportu zaznaczają, że wszystko zależy od rozwoju sytuacji na rynku globalnym i w strefie euro jednak prawdopodobieństwo poprawy sytuacji przeciętnego gospodarstwa domowego oceniają jako niewielkie.</p>
<blockquote><p><em>Wzwiazku z silnym pogorszeniem koniunktury u głównych partnerów handlowych Polski, oczekiwanym zaciesnieniem fiskalnym oraz spadajacymi transferami z UE, w 2012 r. poprawa sytuacji gospodarstw domowych i przedsiebiorstw bedzie ograniczona.</em></p></blockquote>
<p>Raport nie wspomina o tym otwarcie, ale analizując sytuację na rynku kredytów i rynku nieruchomości można dojść do wniosku, że czeka nas coraz gwałtowniejszy spadek wartości nieruchomości z jednoczesnym ograniczeniem akcji kredytowej co może mieć bardzo negatywny wpływ na kondycje finansowa gospodarstw domowych w naszym kraju.</p>
<p>Przyczyni się do tego kilka czynników &#8211; przede wszystkim ograniczenie programu &#8220;Rodzina na swoim&#8221;, który w ostatnim roku objął prawie 40% wszystkich złotowych kredytów mieszkaniowych. Po drugie &#8211; rekomendacja S, która zakłada że obciążenie kredytowe nie powinno przekraczać 42% dochodów kredytobiorcy.</p>
<blockquote><p><em>Banki ankietowane przez NBP na temat wpływu wprowadzenia zapisów znowelizowanej Rekomendacji S na akcje kredytowa przewidują stosunkowo duza skale obnizki tempa przyrostu kredytów mieszkaniowych.</em></p></blockquote>
<p>Do tego dochodzi rosnąca ilość kredytów konsumpcyjnych &#8211; które dla banków były najbardziej zyskowne &#8211; czyli ogólny wzrost zadłużenia Polaków. I gdyby tego było mało &#8211; duża &#8220;nadprodukcja&#8221; nowych mieszkań i ciągle wysoka marża deweloperów &#8211; mają więc z czego schodzić.</p>
<blockquote><p><em>Do spadku cen mieszkan przyczynił się głównie wzrost podazy mieszkan. Wzrost liczby wydanych pozwolen na budowe wskazuje na dalszy wzrost podazy mieszkań, co w połaczeniu z obnizeniem tempa wzrostu popytu związanym m.in. z wygaszaniem programu „Rodzina na swoim” bedzie sprzyjac dalszemu</em><br />
<em>spadkowi cen.</em></p></blockquote>
<p>Spadek wartości nieruchomości może z kolei zacisnąć pętlę kredytową sporej ilości osób &#8211; szczególnie jeśli banki zażądają dodatkowego ubezpieczenia, a rosnąca cena franka szwajcarskiego dociśnie ich jeszcze bardziej.</p>
<p><strong>Podatek Belki</strong></p>
<p>Co ciekawe na koszty kredytu może wpłynąć również zmiana w naliczaniu podatku Belki.</p>
<blockquote><p><em>Na wzrost kosztów finansowania moze wpłynac planowana zmiana zasad naliczania podatku  dochodowego od osób fizycznych, która zlikwiduje mozliwosc niepłacenia przez deponentów podatku od zarobionych odsetek.</em></p></blockquote>
<p>I tu warto na moment wrócić do wspomnianego na początku zdania, które mówi że więcej korzyści dla gospodarki ma cięcie kosztów, a nie zwiększanie podatków (bo tak w zasadzie będzie &#8211; podatek od lokat zwiększy się, bo więcej go zapłacimy).</p>
<p><strong>OFE i TFI</strong></p>
<p>O tym jak wygląda sytuacja w Towarzystwach Funduszy Inwestycyjnych nie trzeba chyba nic pisać (ktoś tam jeszcze inwestuje?). Z punktu widzenia systemu finansowego nie są one jednak zagrożeniem ponieważ ryzyko ich inwestycji przenoszone jest na poszczególnych uczestników (czyli nabywców jednostek uczestnictwa).</p>
<p>W przypadku OFE natomiast</p>
<blockquote><p><em>Ze wzgledu na osiagane przez OFE wyniki finansowe, przewyzszajace minimalna wymagana stope zwrotu, sektor emerytalny nie generuje obecnie ryzyka dla stabilnosci systemu finansowego.</em></p></blockquote>
<p><strong>Krajowi przedsiębiorcy na tle europy</strong></p>
<p>W miarę pozytywnie wygląda zadłużenie naszych przedsiębiorstw (w stosunku do PKB) na tle przedsiębiorstw w krajach Unii Europejskiej.</p>
<blockquote><p><em>Suma zobowiazan sektora przedsiebiorstw z tytułu kredytów i pozyczek </em> <em>pieniężnych, instrumentów finansowych z wyłaczeniem akcji oraz kredytów handlowych stanowi 60%, podczas gdy w Czechach 86%, na Wegrzech 152% zas w strefie euro 131%</em></p></blockquote>
<p>Niestety &#8211; mimo dobrej kondycji (z dzisiejszych publikacji wynika, że aż 70% przedsiębiorców nie planuje &#8220;zmian struktury zatrudnienia&#8221; w swoich firmach w 2012 roku) naszych przedsiębiorców raport wyraźnie zaznacza, że głównym czynnikiem wysokiego PKB w 2011 roku było rosnące tempo inwestycji &#8211; szczególnie publicznych&#8230;</p>
<p><strong> Podsumowanie</strong></p>
<p>Dla kogoś kto na bieżąco śledzi rynki finansowe raport będzie stratą czasu chyba, że chce się przekonać na podstawie wiarygodnego źródła (a NBP takim niewątpliwie jest), że negatywne scenariusze dla gospodarki polskiej, europejskiej i światowej wypisywane na łamach blogów finansowych od ponad roku nie są &#8220;czarnowidztwem&#8221; i szukaniem &#8220;teorii spiskowych&#8221;, a &#8211; jak się okazuje &#8211; rzetelniejszym źródłem informacji i wiedzy ekonomicznej. O wiele lepszym i dokładniejszym niż serwisy z tzw mainstreamu.</p>
<p>W raporcie nie ma bowiem nic, czego w wcześniej nie przeczytałbym u Doxy, Appa, na Prologos, u SIP&#8217;a, Trystero, w Na-Plus, u Rybińskiego, Gwiazdowskiego czy na wielu innych blogach.</p>
<p>Cały raport do pobrania <a href="http://www.nbp.pl/systemfinansowy/rsf122011.pdf">tutaj</a>.</p>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=1293" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/raport-o-stabilnosci-systemu-finansowego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>A jednak gotówka?</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/a-jednak-gotowka/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/a-jednak-gotowka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Aug 2011 11:04:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Gotówka]]></category>
		<category><![CDATA[Pieniądz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=1173</guid>
		<description><![CDATA[Mniej więcej rok temu świat obiegła informacja o tym, że w Szwecji pojawił się pomysł całkowitego wycofania z obiegu gotówki. Nie chodziło oczywiście o likwidacją pieniądza papierowego i powrotu do standardu złota. Chodziło o całkowitą &#8216;cyfryzację&#8217; pieniądza i przejście na płatności w formie elektronicznej. W Szwecji skończyło się &#8211; jak na razie &#8211; na kampanii [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="border-style: initial; border-color: initial; border-width: 0px; margin: 5px;" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/03/lom.jpg" alt="" width="200" height="100" />Mniej więcej rok temu świat obiegła informacja o tym, że w Szwecji pojawił się pomysł całkowitego wycofania z obiegu gotówki. Nie chodziło oczywiście o likwidacją pieniądza papierowego i powrotu do standardu złota. Chodziło o całkowitą &#8216;cyfryzację&#8217; pieniądza i przejście na płatności w formie elektronicznej.</p>
<p>W Szwecji skończyło się &#8211; jak na razie &#8211; na kampanii społecznej informującej o korzyściach jakie płyną z takiego modelu wymiany handlowej. Dziś dobry przykład pokazujący siłę pieniądza &#8220;nie elektronicznego&#8221; (nie chcę używać słowa gotówka i pieniądz papierowy bo równie dobrze mogłoby to być złoto, srebro czy platyna) pokazują obywatele USA przygotowujący się do nadejścia kulminacyjnej &#8216;fali&#8217; huraganu Irena.</p>
<p><span id="more-1173"></span></p>
<p>Okazuje się, że jednym z najważniejszych elementów potrzebnym do przetrwania (oczywiście oprócz zadbania o bezpieczeństwo fizyczne swoje i członków swojej rodziny) są &#8211; pieniądze. I to te papierowe.  Już w tej chwili w wielu miejscach nie ma prądu, a nawet jeśli jest to nie zawsze działają sieci światłowodowe przez co nie tylko bankomaty &#8211; mogące działać jakiś czas na własnych bateriach &#8211; ale i terminale płatnicze stają się bezużyteczne.</p>
<p>Agencje informacyjne podają, że już w piątek nastąpiły szturmy na banki i masowe podejmowanie pieniędzy. Banki oczywiście zapewniają, że mają wystarczające rezerwy nawet na kilka dni, a na ulicach mają się pojawić specjalne ciężarówki zaopatrzone w mobilne bankomaty, ale problem najwyraźniej istnieje. Nauczeni historią Katriny Amerykanie uciekają do tradycyjnej &#8216;gotówki&#8217;.</p>
<p>Sytuacja w USA pokazuje jak kruchy potrafi być wirtualny pieniądz &#8211; i nie chodzi tu o jego wartość samą w sobie, ale o jego dostępność. Nie potrzeba rewolucji jak w Libii (wyobrażacie sobie korzystanie w tym kraju z waluty Bitcoin?) żeby dostęp do elektronicznego pieniądza był zagrożony.</p>
<p>Nie twierdzę oczywiście, że należy przenieść całe swoje oszczędności z banku do worka na strychu. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że dywersyfikacja jeśli chodzi o miejsca i sposoby przetrzymywania naszych oszczędności jest bardzo ważna, a uzależnianie się od jednego &#8216;dostawcy&#8217; danej usługi (jak chciała to zrobić Szwecja) w sytuacjach kryzysowych stwarza bardzo duże zagrożenie.</p>
<p>Wyobrażacie sobie jakby wyglądała wymiana &#8220;barterowa&#8221; na terenie NY gdyby kryzys po huraganie miał potrwać kilka tygodni? Barter mógłby być bardzo jednostronny.</p>
<p>P.S. Ciekawych wielkości huraganu Irena odsyłam <a href="http://www.flickr.com/photos/gsfc/6083128930/sizes/l/in/photostream/">do tego zdjęcia</a> na oficjalne konto Flickr NASA.</p>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=1173" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/a-jednak-gotowka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bezpieczeństwo &#8211; Bankowe konto internetowe</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/bezpieczenstwo-bankowe-konto-internetowe/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/bezpieczenstwo-bankowe-konto-internetowe/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Jan 2011 08:27:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Bezpieczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=921</guid>
		<description><![CDATA[Gdybyśmy nadali bezpieczeństwu i swobodzie dostępu do środków finansowych wartości liczbowe to okazałoby się, że ich suma jest zawsze taka sama &#8211; 100%. Pełna i niczym nieograniczona swoboda w dostępie do naszego konta nie zapewniłaby żadnej ochrony jednocześnie 100% bezpieczeństwo prawie całkowicie uniemożliwiłoby nam swobodę korzystania z usług finansowych. Oczywiście obie powyższe sytuacje są w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-922" style="margin: 5px;" title="bezpieczenstwo-tc" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2011/01/bezpieczenstwo-tc.png" alt="" width="200" height="100" />Gdybyśmy nadali bezpieczeństwu i swobodzie dostępu do środków finansowych wartości liczbowe to okazałoby się, że ich suma jest zawsze taka sama &#8211; 100%. Pełna i niczym nieograniczona swoboda w dostępie do naszego konta nie zapewniłaby żadnej ochrony jednocześnie 100% bezpieczeństwo prawie całkowicie uniemożliwiłoby nam swobodę korzystania z usług finansowych.</p>
<p>Oczywiście obie powyższe sytuacje są w naszym świecie nierealne gdyż każda z instytucji finansowych narzuca nam jakiś poziom bezpieczeństwa (wymóg długości hasła do systemów transakcyjnych, pin do karty etc). Mimo to nadal najsłabszym ogniwem w całym tym systemie jesteśmy my sami. Jak możemy poprawić nasze bezpieczeństwo bez zbędnego utrudniania sobie życia?</p>
<p><span id="more-921"></span></p>
<h3>Część I &#8211; Konta Internetowe &#8211; logowanie, przechowywanie danych na komputerze etc</h3>
<p>Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest przechowywanie numerów klienta czy loginów (nie haseł!) do naszych kont bankowych w plikach na komputerze. Wychodzimy często z założenia, że chronić ma nas hasło, a numer klienta może podejrzeć każdy pracownik banku. Niestety nic bardziej mylnego.</p>
<p>Okazuje się, że w tworzeniu haseł jesteśmy mało kreatywni i to nie tylko my ale cały świat. Po analizie wycieku kilku baz danych dużych serwisów internetowych (<a rel="nofollow" href="http://niebezpiecznik.pl/post/wyciek-10-000-hasel-polskich-internautow-onet-pl-interia-pl-wp-pl-o2-pl/">10 tys polskich</a> i <a rel="nofollow" href="http://niebezpiecznik.pl/post/32-miliony-hasel-wycieklo-jakie-jest-najpopularniejsze/?similarpostY2894">32 miliony z całego świata</a>) okazuje się, że wielu z nas używa tych samych haseł:</p>
<table border="0" align="Center">
<tbody>
<tr>
<td>W polsce:</p>
<ol>
<li>123456</li>
<li>polska</li>
<li>matrix</li>
<li>qwerty</li>
</ol>
</td>
<td>Na świecie:</p>
<ol>
<li>123456</li>
<li>12345</li>
<li>123456789</li>
<li>Password</li>
</ol>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>Okazuje się więc, że w wielu przypadach głównym zabezpieczeniem pozostaje login / numer klienta, który z racji swojej unikalności jest czasami trudniejszy do odgadnięcia / odszyfrowania. Warto więc, oprócz wymyślenia bardziej kreatywnych haseł niż imię psa, imię dziecka, imię żony, imię matki czy data urodzenia zabezpieczyć również sam numer klienta.</p>
<p><strong>Jak to zrobić?</strong></p>
<p>Najlepiej oczywiście pamiętać zarówno login jak i hasło, ale jest to mało komfortowe szczególnie, że mamy do zapamiętania masę loginów i haseł. Możemy więc przechowywać nasze dane albo na komputerze albo na pendrive. Do  tego posłuży nam program TrueCrypt, który pozwala nie tylko na bardzo mocne zaszyfrowanie danych, ale również na ich dodatkowe zabezpieczenie kluczem (plikiem, który będziemy trzymać na osobnym pendrivie, bez którego nawet po podaniu prawidłowego hasła nie dostaniemy się do zaszyfrowanych danych).</p>
<p>Więcej o tym <a href="jak-zabezpieczyc-hasla-do-konta-internetowego"><strong>Jak zabezpieczyć hasła za pomocą TrueCrypt (instrukcja i przykład)</strong></a></p>
<p>Hasła powinniśmy pamiętać, pozostałe dane do logowania zabezpieczone TrueCryptem będą na tyle bezpieczne, żeby odstraszyć ewentualnego &#8220;napastnika&#8221;.</p>
<p><strong>Logowanie na konto</strong></p>
<p>Najważniejsze jest sprawdzenie certyfikatu strony i protokołu, który wykorzystuje. Nie trzeba do tego żadnej specjalistycznej wiedzy ponieważ najnowsze wersje przeglądarek internetowych wyświetlają dane serwera z którym się łączymy i tak na przykład w FireFox poprawnie załadowana strona ma tak wyglądający pasek adresu:</p>
<p><a href="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2011/01/https.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-923" title="https" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2011/01/https.jpg" alt="" width="377" height="38" /></a></p>
<p><a href="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2011/01/https.jpg"></a>Widzimy tu na zielonym tle dane instytucji z którą się połączyliśmy. Jest to o tyle ważne, że sam adres internetowy można łatwo oszukać szczególnie, jeśli łączycie się z kawiarenki internetowej lub macie w domu internet z sieci osiedlowej. Tak więc sama poprawność adresu w przeglądarce jeszcze niczego nie gwarantuje &#8211; spokojni możemy być dopiero po sprawdzeniu certyfikatu strony.</p>
<p>Drugim ważnym elementem jest sprawdzenie protokołu &#8211; a mówiąc prościej czy adres zaczyna się od HTTP czy <strong>HTTPS</strong>. To &#8220;s&#8221; na końcu jest o tyle ważne, że gwarantuje nam szyfrowanie połączenia między naszym komputerem a komputerem w banku. Dla czego jest to tak ważne?</p>
<p>Jeśli macie w domu router z WiFi wbrew pozorom można bardzo łatwo włamać się do waszej domowej sieci. Tym samym komputer włamywacza stanie się częścią waszej sieci lokalnej gdzie każdy może sprawdzić wszystkie połączenia pomiędzy innymi komputerami a routerem itp. Nie pomogą tu żadne firewall&#8217;e czy inne zabezpieczenia na Waszym komputerze ponieważ włamywacz nawet nie będzie musiał ich łamać &#8211; wystarczy, że podsłucha ruch w waszej sieci. HTTPS da nam pewność, że komunikacja z bankiem już na poziomie naszej sieci lokalnej jest szyfrowana i ewentualny włamywacz dostanie co najwyżej bardzo dużo nic niewartych &#8220;smieciowych&#8221; informacji.</p>
<p><strong>Kawiarnie internetowe i dostęp publiczny</strong></p>
<p>Powyższy sposób działa idealnie w miejscach z publicznym dostępem do internetu. Niektóre sieci fastfood&#8217;ów czy centra handlowe oferują darmowy dostęp do internetu w niezabezpieczonej sieci. Jeśli po podłączeniu do takiej sieci zalogujecie się na konto bankowe bez użycia HTTPS &#8211; cała komunikacja między waszym komputerem a serwerem banku będzie widoczna dla wszystkich, którzy właśnie korzystają z tego punktu dostępowego.</p>
<p>Korzystanie z publicznego internetu nie jest jeszcze tak niebezpieczne jak korzystanie z usług kawiarenek internetowych. Tu nie pomoże ani certyfikat na stronie ani HTTPS gdyż każdy publiczny komputer może mieć zalogowanego tzw KeyLogera &#8211; czyli program, który zapisuje wszystko co wciskamy na klawiaturze &#8211; w tym również wprowadzany przez nas login i hasło.</p>
<p><strong>Zasady, które należy przestrzegać:</strong></p>
<ol>
<li>numer klienta / login jest tak samo ważny jak hasło &#8211; staraj się je zapamiętać i nigdzie nie zapisywać</li>
<li>jeśli musisz mieć zapisany chociaż login zrób to tak jak opisałem &#8211; przy wykorzystaniu TrueCrypt&#8217;a</li>
<li>sprawdź czy strona banku wysłała poprawny certyfikat (w FireFox&#8217;ie będzie to zielony pasek z informacją przed adresem strony)</li>
<li>sprawdź czy protokół to HTTPS (a nie http)</li>
<li>loguj się tylko z zaufanych punktów dostępowych, unikaj publicznego internetu</li>
<li>jeśli masz dostęp np do firmowej sieci poprzez tzw VPN możesz w miejscu publicznym najpierw nawiązać połączenie VPN z siecią swojej firmy, a dopiero potem wejść na stronę banku i zalogować się na swoje konto &#8211; zwiększy to bezpieczeństwo połączenia</li>
</ol>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=921" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/bezpieczenstwo-bankowe-konto-internetowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy ataki na Visa, MasterCard i PayPal są dla nas groźne?</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/czy-ataki-na-visa-mastercard-i-paypal-sa-dla-nas-grozne/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/czy-ataki-na-visa-mastercard-i-paypal-sa-dla-nas-grozne/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Dec 2010 11:41:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Bank Troll]]></category>
		<category><![CDATA[MasterCard]]></category>
		<category><![CDATA[Payback]]></category>
		<category><![CDATA[PayPal]]></category>
		<category><![CDATA[Visa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=857</guid>
		<description><![CDATA[Od kilku dni trwa zmasowany atak &#8220;hakerów&#8221; na serwisy Visa, MasterCard, PayPal oraz szwajcarski bank PostFinance. Ataki te wymierzone są w firmy, które zablokowały lub uniemożliwiły obrót finansami organizacji WikiLeaks, a organizują je tzw &#8220;Anonimowi&#8221; z legendarnego anonimowego forum /b/ serwisu 4chan.org. O sprawie jest już na tyle głośno, że informacje na ten temat pojawiły się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-858" style="margin: 5px;" title="hax" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/12/hax.jpg" alt="" width="200" height="100" />Od kilku dni trwa zmasowany atak <em>&#8220;hakerów&#8221;</em> na serwisy <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/tag/visa/">Visa</a>, <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/tag/mastercard/">MasterCard</a>, <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/tag/paypal/">PayPal</a> oraz szwajcarski bank <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/tag/postfinance/">PostFinance</a>. Ataki te wymierzone są w firmy, które zablokowały lub uniemożliwiły obrót finansami organizacji WikiLeaks, a organizują je tzw &#8220;Anonimowi&#8221; z legendarnego anonimowego forum /b/ serwisu 4chan.org.</p>
<p>O sprawie jest już na tyle głośno, że informacje na ten temat pojawiły się nawet w tzw &#8220;main-stream&#8217;ie&#8221; co niestety (jak zwykle) wywołało tylko niepotrzebną dezinformację i wrażenie zagrożenia. Czy ta cybernetyczna wojna jest niebezpieczna i czy może być zagrożeniem dla przeciętnego &#8220;Kowalskiego&#8221;? Jakie jeszcze ataki wymierzą Anonimowi i na co zwrócić uwagę?<span id="more-857"></span></p>
<p>Odpowiedź jest prosta &#8211; na tym etapie NIE. Nasze dane osobowe (przetrzymywane przez banki), historia finansowa i same środki zdeponowane na kontach powyższych organizacji <strong>nie są zagrożone</strong>. Wiąże się to z techniką ataków wykorzystywaną przez grupę &#8220;Anon Ops&#8221; w ich operacji &#8220;Payback&#8221;.</p>
<p>Sam atak (który hakerskim na pewno nie jest) powoduje zablokowanie serwera danej organizacji bez ingerencji w jego zawartość. Polega to na tym, że w jednej chwili (w danym czasie) sieć komputerów biorących udział w ataku kilkaset razy na sekundę &#8220;odpytuje&#8221; serwer np Visa.com tzw &#8220;pingiem&#8221; &#8211; czyli programem, który testuje połączenie pomiędzy komputerem A, a komputerem B(np serwerem Visa.com). Wygląda to mniej więcej tak, że np nasz komputer wysyła do Visa.com zapytanie &#8220;Hello, jesteś tam?&#8221; i w zamian dostaje odpowiedź: &#8220;Tak! działam &#8211; wszystko w porządku&#8221;.</p>
<p>Problem zaczyna się pojawiać wówczas, gdy takie proste pytanie zostanie wysłane z naszego komputera na serwer w internecie nie raz, nie sto razy &#8211; a kilkaset razy na sekundę. Jeśli to samo zrobi kilka tysięcy innych komputerów &#8211; atakowany serwer całą swoją moc zużyje na generowanie odpowiedzi &#8220;Tak! działam &#8211; wszystko w porządku&#8221; i przestanie realizować swoje podstawowe funkcje takie jak utrzymywanie strony WWW &#8211; dla tego też podczas ataku atakowane strony nie działają &#8211; serwery na których się znajdują są przeciążone i nie realizują naszych rządań.</p>
<p><strong>Dlaczego część osób nie mogła płacić kartami Visa i MasterCard za zakupy w internecie?</strong></p>
<p>O ile transakcje kartami w tradycyjnych sklepach czy bankomatach są nieco bardziej zabezpieczone, o tyle w internecie witryna na której opłacamy usługę czy produkt korzysta z usługi autoryzacji naszej karty (sprawdzanie poprawności danych, stanu konta itp) za pomocą specjalnego serwera internetowego. W przypadku jednej ze wspomnianych firm takim serwerem była jedna z maszyn firmy <strong>3Dsecure</strong>. Ponieważ stała się ona jednym z celów ataku &#8211; sklepy internetowe przestały dostawać od niej informację czy wszystkie dane na karcie itp są OK (serwer był zajęty odpowiadaniem &#8220;Tak! działam &#8211; wszystko w porządku&#8221;) i odrzucały transakcję.</p>
<p>Tak samo jak w przypadku pozostałych ataków &#8211; również ataki na serwery firmy 3Dsecure nie były złamaniem zabezpieczeń systemów, a jedynie zablokowaniem jego działania &#8211; jedynym zagrożeniem jakie płynie z tego typu działalności jest brak możliwości skorzystania z karty w czasie ataku.</p>
<p>Podobnie było z serwisem PayPal &#8211; środki na naszych kontach były bezpieczne, jednak z powodu braku dostępności witryny nie mogliśmy z nimi nic zrobić. Przypomina to nieco sytuacją w czasie awarii systemów transakcyjnych (których dość sporo ostatnio) w bankach internetowych &#8211; tu również jedynym &#8220;zagrożeniem&#8221; jest brak dostępu do środków w danej chwili, ale o ich utracie nie ma mowy.</p>
<p><strong>Co nas jeszcze czeka i dlaczego nie warto panikować?</strong></p>
<p>Kolejnym etapem &#8220;wojny&#8221; z przeciwnikami WikiLeaks ma być tzw <strong>Bank Troll</strong>. Akcja polega na rozsyłaniu przez osoby związane z &#8220;Anon Ops&#8221; nieprawdziwych informacji o wycieku danych użytkowników kart Visa i MasterCard. Ich celem jest zmuszenie ludzi do paniki i w jej efekcie wycofania jak największej ilości środków pieniężnych z kont prowadzonych w ramach tych instytucji.</p>
<p>Efekt takich działań może być jeden &#8211; gwałtowny spadek płynności finansowej tych firm co w skrajnej sytuacji (co jest na razie mało prawdopodobne) może doprowadzić nawet do jej bankructwa.</p>
<p>Tak czy inaczej w chwili obecnej nasze pieniądze są tak samo bezpieczne jak przed atakami i o ile koordynatorzy ataków nie zmienią swojej strategii (nadal będą kontynuować wykorzystanie techniki <strong>DDos</strong>) &#8211; nasze pieniądze będą bezpieczne. Sytuacja może się jednak radykalnie zmienić &#8211; wczoraj ofiarą ataku (tu już miało miejsce złamanie zabezpieczeń) padła witryna Szweckiego rządu.</p>
<p>O zmianie sytuacji na &#8220;froncie&#8221; i ewentualnych nowych zagrożeniach będziemy Was oczywiście informować.</p>
<p><strong>Linki:</strong></p>
<ul>
<li><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/DDoS">Definicja DDos na wikipedii</a></li>
<li><a href="http://i.imgur.com/mqYdy.png">Plakat operacji &#8220;Payback&#8221;</a></li>
<li><a href="http://i.imgur.com/861Qc.gif">Plakat operacji &#8220;Bank Troll&#8221;</a></li>
</ul>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=857" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/czy-ataki-na-visa-mastercard-i-paypal-sa-dla-nas-grozne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Giełdowy magik i 190% w ciągu roku</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/gieldowy-magik-i-190-w-ciagu-roku/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/gieldowy-magik-i-190-w-ciagu-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Oct 2010 07:52:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Rekomendacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=744</guid>
		<description><![CDATA[W moje ręce trafił dziś ciekawy mail, w którym autor oferuje mi dostęp do swoich rekomendacji / porad czy jak to nazwać w których opisuje jego zdaniem ciekawe i warte uwagi spółki mające w przyszłości przynieść zyski. Jako dowód swojej skuteczności podaje średni zysk z oferowanych przez niego spółek z ostatniego roku &#8211; 190% na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/10/45.-cookie-monster.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-745" style="margin: 5px;" title="45.-cookie-monster" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/10/45.-cookie-monster.jpg" alt="" width="200" height="100" /></a>W moje ręce trafił dziś ciekawy mail, w którym autor oferuje mi dostęp do swoich <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/rekomendacje-inwestycyjne/">rekomendacji</a> / porad czy jak to nazwać w których opisuje jego zdaniem ciekawe i warte uwagi spółki mające w przyszłości przynieść zyski. Jako dowód swojej skuteczności podaje średni zysk z oferowanych przez niego spółek z ostatniego roku &#8211; 190% na całym portfelu.</p>
<p>Niesamowity wynik! W dodatku prawie za darmo &#8211; tylko 29zł rocznie. Tyle kosztuje prenumerata 12-16 numerów . <span style="text-decoration: line-through;">W sumie zapłacimy 104 zł za rok bo autor wyżej ceni sobie koszty <em>&#8220;pakowania i wysyłki&#8221;</em> niż wartość własnych porad</span>.</p>
<p><span id="more-744"></span>Po dokładniejszej analizie maila można dojść do kilku ciekawych wniosków &#8211; prawie wszystko w nim zawarte to marketingowe sztuczki <em>&#8220;sprzedawcy marzeń&#8221;</em>.</p>
<p><strong>Sztuczka 1 &#8211; kreatywne porównanie</strong></p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Inwestując wg naszych porad mogłeś zarobić nawet 190% w ciągu roku! To prawie 48 razy więcej niż na przeciętnej lokacie w wysokości 4%.</em></p>
<p>To teraz pytanie &#8211; jakie było średnie oprocentowanie lokat w czerwcu 2009 roku? Na rynku królowały lokaty 6-7%. Wiem, że to niewiele zmienia (chociaż biorąc nawet 6% daje to nam <em>31 razy więcej niż na przeciętnej lokacie</em>). Może jestem czepialski, ale dla czego autor w porównaniu uwzględnia warunki z 2009 roku jedynie dla akcji i porównuje je z obecnym rynkiem lokat (po prawie rocznym spadku ich oprocentowania)? Niby drobiazg, ale gdyby to samo zrobił z akcjami to wyszłoby mu że nie zarobił nic.</p>
<p><strong>Sztuczka 2 &#8211; mit powtarzalności</strong></p>
<p>Skoro raz nam się udało to dla czego ma nam się nie udać drugi raz? Odpowiedź jest prosta &#8211; bo to nie jest ten sam rynek. Autor opisuje rekomendacje z inwestycji rozpoczętych 3 miesiące po osiągnięciu dna na przełomie ostatnich trzech lat. W tej chwili jesteśmy na Wig20 na &#8220;wysokości&#8221; około 2660 pkt &#8211; niektórzy pewnie już tego nie pamiętają, ale po pierwszych 8-10 miesiącach sporych spadków poziom ten uznany był za dno!</p>
<p>Wiele osób uważało, że nie spadniemy poniżej 2400 pkt a jeśli już to się stanie to będziemy mieli katastrofę &#8211; czyli poziom 2100 na Wig20. Spadliśmy o wiele wiele niżej. Pytanie &#8211; jakie wówczas były rekomendacje autora tego maila? Dla czego (to akurat wiadomo dla czego&#8230;) tylko okres ostatnich wzrostów?</p>
<p>Sam w latach 2004-2006 zarabiałem 20% rocznie na funduszach (między innymi Arki) &#8211; myślicie, że w 2007 i 2008 powtórzylem ten wynik?</p>
<p><strong>Sztuczka 3 &#8211; fałszywe uśredniania</strong></p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Wiem, co teraz możesz sobie pomyśleć. To pewnie tylko wybrane rekomendacje, inne pewnie nie były tak trafione.  I masz rację, nie zawsze udało się nam uzyskać tak wysoki poziom zysku. Zresztą zobacz sam, jakie wyniki mógłbyś uzyskać, gdybyś inwestował swoje pieniądze w poszczególne spółki z naszych porad.</em></p>
<p>No i niestety tak właśnie jest. Autor ilustruje powyższy akapit wykresem.</p>
<p><a href="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/10/id_wykres3.gif"><img class="aligncenter size-full wp-image-746" title="id_wykres3" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/10/id_wykres3.gif" alt="" width="550" height="457" /></a></p>
<p>Wynika z tego, że to całe 190% to wynik działania<strong> zaledwie JEDNEJ</strong> inwestycji, która średni wynik oscylujący koło 15% wywindowała na 190. Co więcej WIG20 w tym okresie wzrósł o około 34,5%! (z 1849.59 na 2489.87 pkt) &#8211; czyli więcej niż jakakolwiek inna (poza CITYINT) rekomendowana spółka.</p>
<p>Oznacza to, że autor jest prawie 2x gorszy od rynku &#8211; czy to oznacza, że jeśli cofniemy się z 2660 na 2100 pkt to rekomendacje autora zaniosą nasz portfel 45% w dół? Oczywiście, że nie &#8211; bo nie da się na podstawie tych wyników przewidzieć trafności rekomendacji w przyszłości.</p>
<p>Co więcej. Sam zainwestowałem prawie rok temu w MCI &#8211; informowałem o tym <a href="http://blog.podstawy-inwestowania.pl/podsumowanie-pierwszego-roku-oszczedzania/">na blogu</a> &#8211; po 1,90 zł (czyli około 20gr powyżej historycznego dna). Czy to oznacza, że trafność moich przewidywań to 360% w ciągu roku? W końcu MCI podskoczyło do ponad 7,00 zł za sztukę?</p>
<p>Oczywiście że NIE! Co z tego, że przewidziałem że MCI urośnie, co z tego że nawet kupiłem akcje w idealnym momencie skoro pozbyłem się ich po cenie ~2,30zł zarabiając &#8211; owszem, dużo &#8211; ale nie 360%! Co więcej &#8211; jestem niemal pewien, że autor rekomendacji wcale nie kupował akcji rekomendowanych spółek &#8211; wątpię że zarobił chociaż połowę ze swojego rekomendowanego &#8220;historycznego zysku&#8221;.</p>
<p>Proszę pamiętać &#8211; <strong>każdy obiecywany zysk powyżej średniego oprocentowania z lokat obarczony jest ryzykiem</strong>. Nie ma gwarancji powtórzenia &#8211; jak widać &#8211; trafności analiz, szczególnie jeśli chodzi o <em>&#8220;wyjątki potwierdzające regułę&#8221;. </em>Nawet Warren Buffet średnio nie zarabia więcej niż 30% rocznie (w skali całej jego kariery to i tak genialny wynik).</p>
<p>Swoją drogą &#8211; jak to jest, że ktoś kto pisze że dał zarobić 190% sprzedaje biuletyn za 29,00 zł? Przecież nawet zakładając że w przyszłości zarobi ledwie 1/10 tego (czyli koło 20%) to i tak opłaca się zapożyczyć u rodziny i znajomych  i wykręcać miliony na własnych analizach.</p>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=744" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/gieldowy-magik-i-190-w-ciagu-roku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowoczesna karta płatnicza? Card 2.0</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/nowoczesna-karta-platnicza-card-2-0/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/nowoczesna-karta-platnicza-card-2-0/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Sep 2010 21:55:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Karty Płatnicze]]></category>
		<category><![CDATA[Card 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Karty Debetowe]]></category>
		<category><![CDATA[Karty Kredytowe]]></category>
		<category><![CDATA[PayPass]]></category>
		<category><![CDATA[PayWave]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=717</guid>
		<description><![CDATA[Podczas odbywającej się w tym tygodniu konferencji DEMO (impreza poświęcona nowym technologiom) główną nagrodę publiczności zdobył produkt, który autorzy nazywają &#8220;Card 2.0&#8243;, a ujmując to bardziej technicznie &#8211; karta bankowa z &#8220;pierwszym na świecie&#8221; programowalnym paskiem magnetycznym. Czym są programowalne karty i czy mają szansę zaistnieć na rynku? Oglądając 5min wystąpienie przedstawiciela firmy Dynamics  - [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/09/Screenshot.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-720" style="margin: 5px;" title="Screenshot" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/09/Screenshot.jpg" alt="" width="187" height="100" /></a>Podczas odbywającej się w tym tygodniu konferencji DEMO (impreza poświęcona nowym technologiom) główną nagrodę publiczności zdobył produkt, który autorzy nazywają &#8220;Card 2.0&#8243;, a ujmując to bardziej technicznie &#8211; karta bankowa z <em>&#8220;pierwszym na świecie&#8221;</em> programowalnym paskiem magnetycznym. Czym są programowalne karty i czy mają szansę zaistnieć na rynku?</p>
<p>Oglądając 5min wystąpienie przedstawiciela firmy Dynamics  - producenta karty &#8211; można odnieść wrażenie że jest to przyszłość płatności bezgotówkowych. Karta, która zachowuje właściwości fizyczne i wygląd tradycyjnych kart kredytowych (czy też płatniczych), pasuje do istniejących już czytników, a przy okazji daje się programować i jest wodoodporna, może wzbudzić zainteresowanie. Czym są karty &#8220;Card 2.0&#8243;?</p>
<p><span id="more-717"></span>W ofercie firmy docelowo ma pojawić się 5 ich rodzajów &#8211; na razie wiemy o tym jak wyglądają i jakie mają funkcje pierwsze dwie.</p>
<p><strong>Dwa konta &#8211; jedna kart.</strong></p>
<p>Korzystając z jednej karty możemy używać aż dwóch kont bankowych (lub kredytowych) &#8211; wystarczy wcisnąć przycisk znajdujący się na karcie z prawej strony numeru konta żeby je aktywować &#8211; aktualnie wybrane konto oznaczone jest przez specjalną lampkę.</p>
<p><strong><img class="aligncenter size-full wp-image-721" title="2 Konta 1 Karta" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/09/dynamics-2.jpg" alt="" width="329" height="173" /></strong></p>
<p>Karta ma nam dać możliwość wyboru konta bankowego i uchronić nas przed problemami jeśli np jeden z banków odmawia realizacji transakcji (czy to z powodu braku środków czy całkowitej blokady konta).</p>
<p><strong>Więcej bezpieczeństwa</strong></p>
<p>Druga z zaprezentowanych kart ma zwiększyć bezpieczeństwo plastikowego pieniądza. O tym, że skradzione i nie zastrzeżone karty nie są bezpieczne można się przekonać czytając chociażby regularnie serwisy poświęcone bezpieczeństwu elektronicznemu. W przypadku kart debetowych istnieje możliwość wypłacenia pieniędzy z bankomatu nawet bez znajomości PIN&#8217;u, a przy kartach kredytowych wystarczą często same informacje zawarte na karcie żeby np zapłacić za coś w internecie.</p>
<p>Przed takimi problemami ma nas uchronić karta z dodatkowym zabezpieczeniem.</p>
<p><a href="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/09/Dynamics-Hidden-Photo-2-C2010.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-723" title="Dynamics-Hidden-Photo-2-C2010" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/09/Dynamics-Hidden-Photo-2-C2010.jpg" alt="" width="400" height="177" /></a></p>
<p>Do skorzystania z tej karty nie wystarczy znajomość kodu PIN gdyż do samej aktywacji plastiku potrzebujemy znać dodatkowy kod literowy (wstukuje się go za pomocą przycisków literowych umieszczonych na karcie). Nieaktywna karta jest nic nie wartym kawałkiem plastiku &#8211; dopiero po podaniu prawidłowego kodu programowany jest pasek magnetyczny i wyświetlane brakujące cyfry z numeru karty. Po zakończeniu operacji pasek magnetyczny jest &#8220;czyszczony&#8221; a środkowe cyfry numeru przestają być wyświetlane &#8211; karta ponownie staje się bezużyteczna.</p>
<p>Wszystko to wygląda dość ciekawie &#8211; gdyby nie jeden problem. Karty płatnicze w tradycyjnej formie dostępne są na rynku od lat 70&#8242;tych ubiegłego wieku i czasy ich świetności właśnie dobiegają końca. Dzieje się tak za sprawa technologii <strong>PayPass </strong>i <strong>PayWave</strong> &#8211; czyli wchodzącymi powoli na nasz rynek <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/paypas-paywave-karty-zblizeniowe/">kartami zbliżeniowymi</a>, które montowane są już nie tylko w breloczkach od kluczy czy zegarkach, ale powoli zaczynają być integrowane z telefonami komórkowymi (i to nie tylko jako naklejki na obudowę).</p>
<p>Płatności kartami zbliżeniowymi są szybsze, gwarantują podobny poziom bezpieczeństwa, a dodatkowo mogą być realizowane za pomocą <em>podręcznych przedmiotów</em>. Jaką przewagę będzie miała w takim razie karta, dająca dostęp do aż dwóch kont na raz jeśli taki sam dostęp dadzą nam breloczek, telefon i zegarek (a w przyszłości cholera wie co jeszcze &#8211; długopis?).</p>
<p>Karty programowalne może i miałyby przyszłość, ale nie jeśli byłyby jedynie kartami bankowymi. Chętnie skorzystałbym z takiego wynalazku jeśli były jednocześnie biletem (nie koniecznie miesięcznym i nie koniecznie tylko autobusowym), kartą płatniczą i np kartą wstępu do niektórych lokali, do teatrów, na basen czy stadion. Z informacji jakie udostępniła firma produkująca te karty wynika jednak, że na razie planowane są testy z kilkoma dużymi bankami.</p>
<p>Minusem tych kart będzie również większy koszt ich produkcji.</p>
<p>PS. Producent twierdzi, że bateria w karcie wystarczy na 3 lata użytkowania.</p>
<p>PS2. Informacja znaleziona na <strong>Antyweb.pl</strong></p>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=717" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/nowoczesna-karta-platnicza-card-2-0/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>BZ WBK jest teraz Hiszpański</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/bz-wbk-jest-teraz-hiszpanski/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/bz-wbk-jest-teraz-hiszpanski/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Sep 2010 07:42:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[BZ WBK]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Alleid Irish Bank]]></category>
		<category><![CDATA[Santander Group]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=707</guid>
		<description><![CDATA[Bank BZ WBK zmienił właściciela &#8211; a w zasadzie nie tyle właściciela co jednego z właścicieli posiadających większościowy pakiet akcji (warto zaznaczyć, że współwłaścicielem jest każdy kto kupi choćby jedną akcję banku). Od tego tygodnia BZ WBK nie jest już bankiem irlandzkim (co pewnie i tak jest zaskoczeniem dla wielu klientów banku) tylko bankiem hiszpańskim. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/09/bz-wbk.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-708" style="margin: 5px;" title="bz-wbk" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/09/bz-wbk.jpg" alt="" width="200" height="100" /></a>Bank <strong><a href="http://podstawy-inwestowania.pl/tag/bz-wbk/">BZ WBK</a></strong> zmienił właściciela &#8211; a w zasadzie nie tyle właściciela co jednego z właścicieli posiadających większościowy pakiet akcji (warto zaznaczyć, że współwłaścicielem jest każdy kto kupi choćby jedną akcję banku). Od tego tygodnia BZ WBK nie jest już bankiem irlandzkim (co pewnie i tak jest zaskoczeniem dla wielu klientów banku) tylko bankiem hiszpańskim.</p>
<p>Tak naprawdę nigdy nie był to bank polski. Jeszcze przed połączeniem się Banku Zachodniego z Wielkopolskim Bankiem Kredytowym w 2001 roku oba banki należały w dużej części do <strong>Allied Irish Bank</strong>, a po połączeniu grupa ta otrzymała w sumie prawie 70% wszystkich akcji.</p>
<p><span id="more-707"></span>Teraz większościowy pakiet AIB sprzedał za 3mld euro hiszpańskiej grupie finansowej Santander &#8211; jednej z największych grup finansowych na świecie (czwarta pod względem zysków, ósma pod względem kapitalizacji na rynku akcji &#8211; czyli sumie wartości wszystkich wyemitowanych akcji).</p>
<p>Co ciekawe &#8211; a o czym zapewne większość z nas nie wie &#8211; grupa posiada już w Polsce swoje oddziały. Od prawie 7 lat działa na naszym rynku<strong> Santander Consumer Bank S.A</strong>., który &#8211; i to jeszcze ciekawsze &#8211; przymierza się do połączenia z <strong>AIG Bank Polska</strong>. Grupa powoli ale systematycznie rozwija się na naszym rynku &#8211; bez zbędnego nagłośnienia.</p>
<p>Jako ciekawostkę warto podać, że nie są to jedyne zakupy dokonane przez Santander Group. W zeszłym miesiącu kupili prawie 320 placówek <strong>Royal Bank of Scotland</strong> oraz prawie 180 szwedzkiego banku SEB.</p>
<p>AIB zmuszony został do sprzedaży BZ WBK po tym jak zawalił się rynek nieruchomości w Irlandii, a tamtejszy rząd obiecał wsparcie finansowe grupie pod warunkiem, że samodzielnie zgromadzi część kapitału.</p>
<p><strong>Konsekwencje</strong></p>
<p>Teoretycznie zmiana właściciela nie wpłynie bezpośrednio na bezpieczeństwo środków trzymanych na kontach w banku jednak nic nie stoi na przeszkodzie przed np zmiana zarządu banku i zmianą strategii marketingowej (znikną reklamy ze znanymi aktorami?) .</p>
<p>W dłuższej perspektywie zmianie może ulec oferta banku, a w sytuacji skrajnej być może i sama nazwa banku (na takiej samej zasadzie jak Idea zmieniła się w Orange kilka lat temu). To wszystko to jednak domysły &#8211; nie ma co spekulować.</p>
<p>Inną kwestia jest giełda. Jak zuważa autor bloga &#8220;<a rel="nofollow" href="http://droga-do-wolnosci.blogspot.com/2010/09/czy-bz-wbk-zniknie-z-giedy.html#more">Droga do Wolności</a>&#8220;:</p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>&#8220;Nabywając te ponad 70% akcji Santander staje się większościowym udziałowcem BZ WBK i przekracza tym samym jeden z progów określonych w ustawie o ofercie. Chodzi o próg 66% (&#8230;) powinniśmy się spodziewać wezwania na pozostałe 30% akcji (&#8230;) jeżeli przekroczy próg 90% może zmusić pozostałych akcjonariuszy do sprzedaży akcji. A w tym przypadku wycofanie akcji z giełdy to naturalna kolej rzeczy<em>&#8220;.</em></em></p>
<p>Kurs BZ WBK na giełdzie będzie w najbliższych dniach na pewno jednym z najczęściej obserwowanych na GPW.</p>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=707" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/bz-wbk-jest-teraz-hiszpanski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lifting serwisów transakcyjnych (eBGŻ)</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/lifting-serwisow-transakcyjnych-ebgz/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/lifting-serwisow-transakcyjnych-ebgz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Sep 2010 07:28:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Banki]]></category>
		<category><![CDATA[BGŻ]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Mikroblog]]></category>
		<category><![CDATA[eBGŻ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=696</guid>
		<description><![CDATA[Kolejny bank postawił na poprawę funkcjonalności i wyglądu swojego serwisu transakcyjnego. Po zmianach jakie wprowadziły w tym roku miedzy innymi BZ WBK, Raiffeisen Bank czy kilka dni temu &#8211; mBank przyszła kolej na Bank Gospodarki Żywnościowej. Z informacji prasowej wynika, że w eBGŻ wprowadzono następujące zmiany: pakiet przelewów – możliwość złożenia kilku dyspozycji przelewów za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejny bank postawił na poprawę funkcjonalności i wyglądu swojego serwisu transakcyjnego. Po zmianach jakie wprowadziły w tym roku miedzy innymi <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/tag/bz-wbk/">BZ WBK</a>, Raiffeisen Bank czy kilka dni temu &#8211; <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/tag/bz-wbk/">mBank</a> przyszła kolej na Bank Gospodarki Żywnościowej.</p>
<p>Z informacji prasowej wynika, że w<strong> <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/tag/ebgz/">eBGŻ</a> </strong>wprowadzono następujące zmiany:</p>
<ul>
<li>pakiet przelewów – możliwość złożenia kilku dyspozycji przelewów za pomocą jednokrotnej autoryzacji</li>
<li>możliwość wykonywania najbardziej popularnych akcji z poziomu strony z rachunkami, np. przy informacjach o koncie osobistym dostępna jest akcja „Wykonaj przelew”</li>
<li>możliwość wyszukiwania w historii rachunku kwoty transakcji oraz automatyczne kategoryzowanie operacji za pomocą ikon</li>
<li>informacja o wartości portfela klienta (również walutowego)</li>
<li>możliwość wygenerowania potwierdzenia przelewu w formacie pliku  PDF,</li>
<li>możliwość zdefiniowania alarmów jednocześnie na wszystkie trzy kanały – SMS, Web, e-mail</li>
<li>możliwość szybkich przelewów między własnymi kontami</li>
</ul>
<p>Czyli postawiono raczej na wyrównanie do średniej, a nie wprowadzenie innowacyjnych rozwiązań &#8211; chociaż marketing w reklamach, które emitowane są od wczoraj mówi pewnie coś innego.</p>
<p>Klienci BGŻ mogą sami sprawdzić wygląd i funkcjonalność nowego serwisu &#8211; pozostali mają do dyspozycji <a rel="nofollow" href="http://demo.ebgz.pl/">stronę z prezentacją nowego eBGŻ</a>.</p>
<p>Muszę przyznać, że takie zmiany wychodzą zazwyczaj na dobre klientom. Zwiększenie funkcjonalności, przejście na szatę graficzną w stylu web 2.0 pozytywnie wpływa na odbiór banku jako instytucji przyjaznej (no chyba, że ciągle patrzymy na stan konta).</p>
<p>Na jednej z konferencji InternetStandard miałem okazję zapoznać się z krótkim raportem nt zmian jakie wprowadził BZ WBK &#8211; jedną z najważniejszych informacji był fakt, że klienci, którzy skorzystali z nowego serwisu nie wracali już do starego systemu (przez pewien  czas obie platformy &#8211; stara i nowa &#8211; działały równocześnie).</p>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=696" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/lifting-serwisow-transakcyjnych-ebgz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Allianz Bank może ograniczyć działalność w Polsce</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/allianz-bank-moze-ograniczyc-dzialalnosc-w-polsce/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/allianz-bank-moze-ograniczyc-dzialalnosc-w-polsce/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Sep 2010 17:27:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Alior Bank]]></category>
		<category><![CDATA[Allianz Bank]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Mikroblog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=694</guid>
		<description><![CDATA[Rzeczpospolita powołując się na &#8220;źródła zbliżone do spółki&#8221; poinformowała o możliwej sprzedaży przez Allianz Bank 56 placówek na terenie naszego kraju. Odkupieniem ich ma być zainteresowany jest Alior Bank, który mimo podobnego stażu na naszym rynku ma ponad 10x więcej klientów. Transakcja wydaje się być prawdopodobna z dwóch powodów &#8211; po pierwsze Allianz Bank od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rzeczpospolita</strong> powołując się na<em> &#8220;źródła zbliżone do spółki&#8221;</em> poinformowała o możliwej sprzedaży przez <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/tag/allianz-bank/">Allianz Bank</a> 56 placówek na terenie naszego kraju. Odkupieniem ich ma być zainteresowany jest <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/tag/alior-bank/">Alior Bank</a>, który mimo podobnego stażu na naszym rynku ma ponad 10x więcej klientów.</p>
<p>Transakcja wydaje się być prawdopodobna z dwóch powodów<strong> &#8211; </strong>po pierwsze <strong>Allianz Bank</strong> od początku swojej działalności na rynku zdobył zaledwie 50 tys klientów &#8211; w tym samym czasie Alior Bank zdobył ponad 600 tys klientów i stworzył prawie trzy razy więcej placówek. Po drugie &#8211; niedawno Allianz Bank prawie całkowicie wycofał się z Węgierskiego rynku, a plany osiągnięcia rentowności na naszym rynku (przewidziane na 2013 roku) są mocno niepewne biorąc pod uwagę 126 mln zł straty w zeszłym roku i ponad 500 mln zł inwestycji.</p>
<p>Patrząc z drugiej strony &#8211; <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/allianz-bank-placi-50-zl-za-polecenie-nowego-klienta/">Allianz oferował 50zł za każdego nowego klienta</a> i akcja cieszyła się dużą popularnością patrząc chociażby na ilość komentarzy na blogach i shoutbox&#8217;ach.</p>
<p>Jak nie trudno się domyśleć obie strony nie komentują tych doniesień.</p>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=694" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/allianz-bank-moze-ograniczyc-dzialalnosc-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ukryte koszty: Samochód</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/ukryte-koszty-samochod/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/ukryte-koszty-samochod/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Aug 2010 10:02:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Oszczędzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Samochód]]></category>
		<category><![CDATA[Ukryte Koszty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=682</guid>
		<description><![CDATA[Kilka dni temu jeden z użytkowników serwisu Wykop.pl o nicku Technokrata udostępnił dość ciekawy kalkulator, który pozwala oszacować nie tylko faktyczne koszty utrzymania samochodu (w skali roku) ale również przelicza ile realnie kosztuje nas kilometr jazdy takim samochodem. Kalkulator liczy oczywiście z dużym przybliżeniem (nie uwzględnia np zmian cen benzyny &#8211; podaje się wartość uśrednioną) [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/08/car.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-683" style="margin: 5px;" title="car" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/08/car.jpg" alt="" width="200" height="100" /></a>Kilka dni temu jeden z użytkowników serwisu <strong>Wykop.pl</strong> o nicku Technokrata udostępnił dość ciekawy kalkulator, który pozwala oszacować nie tylko faktyczne <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/tag/ukryte-koszty/">koszty</a> utrzymania samochodu (w skali roku) ale również przelicza ile realnie kosztuje nas kilometr jazdy takim samochodem.</p>
<p>Kalkulator liczy oczywiście z dużym przybliżeniem (nie uwzględnia np zmian cen benzyny &#8211; podaje się wartość uśrednioną)  i nie pokazuje wszystkich kosztów (np ewentualnego korzystania z autostrad), ale pozwala uświadomić sobie ile przyjemność o nazwie samochód kosztuje.</p>
<p><span id="more-682"></span></p>
<p>Uwzględnia za to szereg innych zmiennych, których na ogół nie liczymy lub o których najzwyczajniej w świecie zapominamy &#8211; np koszty ubezpieczenia samochodu, wymiany opon, oleju i innych płynów które systematycznie dolewamy, serwis a nawet (jeśli ktoś chce) można podać kwoty mandatów.</p>
<p>Dla mnie największym zaskoczeniem były dwie rzeczy &#8211; po pierwsze wyszło, że w kosztach przejechanego kilometra dla samochodu którym aktualnie jeżdżę tylko 56% to koszty paliwa &#8211; reszta jak nie trudno się domyśleć to wszystkie pozostałe czynniki z czego lwią część stanowią koszty naprawy. Drugie co zwróciło moją uwagę (to z kolei po przeczytaniu komentarzy pod linkiem) to fakt, że część osób posiadających najstarsze samochody (10 lat i więcej) często wydaje rocznie na korzystanie z samochodu więcej niż wart jest sam samochód.</p>
<p>Warto również zwrócić uwagę, że dla mojego wyniku 0 56% (koszty paliwa w ogólnych kosztach utrzymania samochodu) aż ~30% to koszty akcyzy i podatku VAT nałożonego na paliwo (w sumie jest to około 55% kosztów paliwa). Doliczając do tego VAT na inne usługi takie jak naprawy i części zamienne okazuje się, że około połowa kosztów utrzymania samochodu to podatki (no chyba, że ktoś ma firmę i połowę z tego odlicza i wlicza w koszty).</p>
<p>Tak czy inaczej warto pobawić się chwilę kalkulatorem chociażby po to, żeby uświadomić sobie <a rel="nofollow" href="http://www.kosztyjazdy.pl/">ile kosztuje nas jazda samochodem</a>.</p>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=682" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/ukryte-koszty-samochod/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kim jest doradca finansowy? (Część III)</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/kim-jest-doradca-finansowy-czesc-iii/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/kim-jest-doradca-finansowy-czesc-iii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 09:12:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Agenci Ubezpieczeniowi]]></category>
		<category><![CDATA[Doradcy Finansowi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=673</guid>
		<description><![CDATA[W poprzednich dwóch częściach cyklu Kim jest doradca finansowy? opisałem między innymi to kto może zostać doradcą, jaka jest jego wiedza i skąd ją czerpie, to w jaki sposób pracuje, skąd bierze klientów i w jaki sposób przeprowadza z nimi spotkania przeciętny doradca &#8211; czy jak się formalnie nazywa &#8211; agent ubezpieczeniowy. W trzeciej części [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px;" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/07/hand-to-hand.png" alt="" width="166" height="83" />W poprzednich dwóch częściach cyklu <a href="http://podstawy-inwestowania.pl/doradca-finansowy/">Kim jest doradca finansowy</a>? opisałem między innymi to kto może zostać doradcą, jaka jest jego wiedza i skąd ją czerpie, to w jaki sposób pracuje, skąd bierze klientów i w jaki sposób przeprowadza z nimi spotkania przeciętny doradca &#8211; czy jak się formalnie nazywa &#8211; agent ubezpieczeniowy. W trzeciej części postaram się nieco przybliżyć produkty, które sprzedają nam agenci.</p>
<p>Sprzedawany produkt &#8211; jego struktura, dodatkowe &#8211; często niewidoczne na pierwszy rzut oka opłaty i prowizje &#8211; stanowią często sedno relacji sprzedawca-klient. Dobre zrozumienie tego co jest nam sprzedawane pozwoli nie tylko uniknąć w przyszłości niechcianych opłat, ale da nam również możliwość poznania samego agenta i jego intencji. Znając plusy i minusy produktów będziemy wiedzieć to, co zazwyczaj starają się przed nami ukryć.</p>
<p><span id="more-673"></span></p>
<p>Żeby zrozumieć charakter produktów sprzedawanych przez agentów ubezpieczeniowych trzeba zwrócić uwagę na trzy podstawowe koszty ponoszone przy tego typu inwestycjach.</p>
<p>Pierwszy to różnica między doradcą finansowym a doradcą inwestycyjnym i (ewentualnie) maklerem. Ten pierwszy &#8211; z którym w 99% przypadków będziemy mieć do czynienia nie ma prawnych możliwości zarządzania waszym portfelem &#8211; nie może inwestować waszych pieniędzy samodzielnie na giełdzie etc. a co za tym idzie jest tylko jednym z ogniw na drodze między pieniędzmi a inwestycją. Doradca finansowy podpowie Wam gdzie poszukać oszczędności i ewentualnie namówi Was na inwestycje w jakiś konkretny rynek (akcje, obligacje etc), ale za niego pieniędzmi będzie obracać fundusz inwestycyjny, który pobierze prowizję.</p>
<p>Dalej &#8211; jako drugi koszt &#8211; dochodzi prowizja samego doradcy &#8211; jest ona częs<span style="font-size: 13.2px;">to jednorazowa, ale firma która go zatrudnia wypłaca mu często dodatkowe premie itp.. </span><span style="font-size: 13.2px;">No i sama firma &#8211; jako trzeci koszt. Ktoś musi zatrudniać doradców, ktoś musi podpisywać umowy z TFI, ktoś musi zadbać o przygotowanie i wydruk broszurek, a nawet o pensje pani sekretarki.</span></p>
<p><span style="font-size: 13.2px;">Mamy więc łańcuch prowizji &#8220;doradca&#8221; -&gt; &#8220;jego firma&#8221; -&gt; &#8220;<a href="http://podstawy-inwestowania.pl/fundusze-inwestycyjne/">fundusz inwestycyjny</a>&#8220;. I teraz pytanie &#8211; jakie jest źródło utrzymania tych wszystkich osób i instytucji? Oczywiście &#8211; nasze &#8220;opłaty i prowizje&#8221;.</span></p>
<p><span style="font-size: 13.2px;">Nie będę się tu rozmieniać &#8220;na drobne&#8221; i nie będę opisywać konkretnych produktów bo jest ich kilkadziesiąt (lub może nawet kilkaset) do tego najczęściej występują w różnych wersjach (w zależności od wysokości wkładu, czasu oszczędzania itp). Zwrócę więc tylko i wyłącznie uwagę na to co najczęściej obciąża naszą inwestycję.</span></p>
<p><span style="font-size: 13.2px;"><strong>Opłata wstępna</strong></span></p>
<p><span style="font-size: 13.2px;">Zazwyczaj od inwestowanej przez nas kwoty pobierana jest już na początku opłata wstępna (będę używać ogólnych nazw ponieważ marketingowcy firm ubezpieczeniowych kombinują jak odejść od słów &#8220;opłata&#8221; &#8220;prowizja&#8221; itp i wymyślają coraz to nowe nazwy na &#8211; opłaty wstępne). Jej wysokość jest różna i zależy od produktu &#8211; zdarzają się nawet takie produkty w których opłata nie jest pobierana, ale są one zazwyczaj mocno obwarowane dodatkowymi klauzulami i wymagają dużego wkładu.</span></p>
<p><span style="font-size: 13.2px;">Prowizja za &#8220;rozpoczęcie współpracy&#8221; wynosi zazwyczaj 3-7% (czasami więcej, czasami mniej). Dla nas oznacza to tylko tyle &#8211; że już pierwszego dnia jesteśmy na minusie (o % prowizji). Oczywiście agent wyjaśni nam, że skoro oni wypracują dla nas zysk 20% rocznie (w skali 150 najbliższych lat) to początkowe 3-7% nie ma znaczenia, ale&#8230;</span></p>
<p><span style="font-size: 13.2px;"><strong>Opłaty sezonowe (opłaty za zarządzanie).</strong></span></p>
<p><span style="font-size: 13.2px;">Zazwyczaj raz w roku lub raz w miesiącu pobierane są opłaty <em>&#8220;za zarządzanie&#8221;</em>. Ich wielkość jest różna i zależy od produktu, ale zazwyczaj wynoszą od 1 do 3% (w skali roku) od zainwestowanej kwoty. I tu po raz kolejny doradca zapewni nas, że skoro oni zarabiają dla nas 20% rocznie&#8230; </span></p>
<p><span style="font-size: 13.2px;"><strong>Opłaty za umożenie / rozwiązanie umowy</strong></span></p>
<p><span style="font-size: 13.2px;">I to jest tak naprawdę największy koszt. Sporo programów systematycznego oszczędzania (często opakowane w &#8220;ubezpieczenie na życie i dożycie&#8221;) to produkty o skrajnie niskiej płynności. Dla przykładu &#8211; jeden z 10 letnich programów systematycznego oszczędzania (tzw regular) jednej z większych firm ubezpieczeniowych &#8211; z regularnymi miesięcznymi lub rocznymi składkami zakłada opłatę &#8220;manipulacyjną&#8221; za zerwanie umowy (jeśli sami zrezygnujemy lub np przestaniemy regularnie wpłacać) w wysokościach:</span></p>
<ul>
<li>w pierwszym roku: 90% wpłaconego kapitału</li>
<li>w drugim roku: 80% wpłaconego kapitału</li>
<li>w trzecim roku: 70% wpłaconego kapitału</li>
</ul>
<p>I tak dalej i tak dalej. W zasadzie dopiero ostatni rok trwania umowy skutkuje pobraniem jedynie 1-2% opłaty <em>&#8220;manipulacyjnej&#8221;</em> za wycofanie części lub całości wkładu. Oczywiście doradca powie Wam, że to tylko i wyłącznie dla Waszego dobra, że chodzi o utrzymanie systematycznego oszczędzania, w końcu zbieramy na dom / samochód / szkołę dla dziecka etc, a wcześniejsze wycofanie gotówki nam to uniemożliwi. Nad wyraz ogromna troska o naszą przyszłość. Chodzi oczywiście o jak najdłuższe trzymanie przez nas gotówki, żeby można było pobierać opłaty za zarządzanie itp.</p>
<p><strong>Dodatkowe opłaty</strong></p>
<p>Oczywiście to nie wszystko. Dodatkowe opłaty pobierane są np za konwersję (przeniesienie środków z jednego funduszu do drugiego) czy zmianę alokacji (i tu też % od kwoty). Przy zmianie waluty inwestycji kolejna prowizja. Produkty ubezpieczeniowe często są dodatkowo obciążone opłatą &#8220;za ryzyko&#8221; etc etc.</p>
<p>A na koniec często przyjdzie nam jeszcze zapłacić <a href="http://podatekbelki.pl/">podatek Belki</a> (chociaż nie zawsze).</p>
<p>Większość dostępnych na rynku produktów obciążonych jest powyższymi opłatami &#8211; co więcej &#8211; są one pobierane niezależnie od wyników finansowych naszej inwestycji &#8211; nie ważne czy zarabiamy czy tracimy. Co ciekawe &#8211; podobny efekt inwestycyjny możemy uzyskać inwestując bezpośrednio w TFI &#8211; np Arce czy Leg Mason. Różnica jest taka, że w TFI sami musimy wybrać produkt i sami go pilnować, ale za to mamy niższe opłaty &#8220;za zarządzanie&#8221;, nie ma tak ogromnych opłat za umorzenie jednostek itp itd (a stosując np Supermarket Funduszy Inwestycyjnych nie ma np opłaty wstępnej).</p>
<p>Warto pamiętać, żeby przed podpisaniem umowy dokładnie przeanalizować każdą ewentualność i zapoznać się ze wszystkimi kosztami jakie mogą nas spotkać.</p>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=673" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/kim-jest-doradca-finansowy-czesc-iii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kim jest doradca finansowy? (część II)</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/kim-jest-doradca-finansowy-czesc-ii/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/kim-jest-doradca-finansowy-czesc-ii/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Aug 2010 08:24:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Agenci Ubezpieczeniowi]]></category>
		<category><![CDATA[Doradcy Finansowi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=661</guid>
		<description><![CDATA[W poprzedniej części artykułu (Kim jest doradca finansowy?) opisałem kto zostaje doradcą finansowym, jaką wiedzę najczęściej posiada, jakie produkty sprzedaje i mniej więcej odpowiedziałem na pytanie dla czego o doradcach panuje nie dość pochlebna opinia społeczna. W kolejnej części przyjrzę się dokładniej temu w jaki sposób pracuje doradca finansowy (agent ubezpieczeniowy) jak pozyskuje klientów i jak z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/07/hand-to-hand.png"><img class="alignleft size-full wp-image-654" style="margin: 5px;" title="hand-to-hand" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/07/hand-to-hand.png" alt="" width="200" height="100" /></a>W poprzedniej części artykułu (<a href="http://podstawy-inwestowania.pl/kim-jest-doradca-finansowy/">Kim jest doradca finansowy?</a>) opisałem kto zostaje doradcą finansowym, jaką wiedzę najczęściej posiada, jakie produkty sprzedaje i mniej więcej odpowiedziałem na pytanie dla czego o doradcach panuje nie dość pochlebna opinia społeczna. W kolejnej części przyjrzę się dokładniej temu w jaki sposób pracuje doradca finansowy (agent ubezpieczeniowy) jak pozyskuje klientów i jak z nimi rozmawia.</p>
<p>Jak więc pracuje doradca finansowy, skąd ma nasz numer telefonu i jakie są główne cele i priorytety jego pracy?</p>
<p><span id="more-661"></span></p>
<p><strong>Pozyskiwanie klientów</strong></p>
<p>Głównym zadaniem doradcy finansowego jest pozyskiwanie nowych klientów &#8211; na tym polu działa jak każdy inny sprzedawca. Od nowych agentów wymaga się stworzenia w pierwszej kolejności listy osób (znajomych, ludzi z ich otoczenia), którzy albo sami mogliby być zainteresowani inwestycjami, albo (zdaniem rekruta) mogą mieć ciekawe kontakty do ludzi, którzy mają gotówkę. W zasadzie żaden agent nie stosuje taktyki <em>&#8220;na książkę telefoniczną&#8221;</em>, nikt też już praktycznie nie chodzi <em>&#8220;po domach&#8221;</em>. Jest to nieskuteczne i raczej buduje negatywny wizerunek nie tylko samego agenta, ale również reprezentowanej przez niego firmy.</p>
<p>Agenci pracują na bazie tzw poleceń &#8211; proszą klientów, którzy już im zaufali o polecenie kolejnej i kolejnej osoby. Taki system sprawdza się z kilku powodów &#8211; po pierwsze jeśli klient kogoś poleci agent może się na niego powołać przestaje wiec być <em>&#8220;zupełnie obcą&#8221;</em> osobą. Z drugiej strony jeśli klient nie będzie zadowolony z usług świadczonych przez doradcę to nikogo nie poleci &#8211; po części więc zadziała <em>&#8220;naturalna selekcja&#8221;</em>. Agenci starają się uniknąć ewentualnej złej opinii i pytają o <em>&#8220;dobrych znajomych&#8221;</em> jak szybko tylko się da &#8211; zanim jeszcze wyrobimy sobie jakąkolwiek opinie na ich temat (w ramach szkoleń uczy się nowych agentów jak &#8220;pozyskiwać polecenia&#8221;).</p>
<p>Co jeśli nie ma poleceń? Wówczas włącza się kreatywność agentów &#8211; bardzo często kończy się jednak tym, że obdzwaniane są tzw &#8220;zimne kontakty&#8221; czyli baza osób, których nam nikt nie polecił ale są np właścicielami małych i średnich firm w danym mieście &#8211; często informując wówczas w rozmowie, że dzwonią z produktami przygotowanymi specjalnie dla małych i średnich firm -w rzeczywistości i tak zaproponują nam tą samą gamę produktów co innym.</p>
<p><strong>Zimne i ciepłe kontakty</strong></p>
<p>Większość agentów ubezpieczeniowych posiada swoje bazy danych (nie koniecznie bazy klientów) gdzie zapisuje sobie dokładnie kto kogo polecił, ile dana osoba jest warta (ile zarabia) itp itd. Jedna z nich &#8211; nazywana bazą ciepłą / gorącą &#8211; to baza osób, które albo wiedzą o naszym istnieniu (nie trzeba się im przedstawiać, opisywać firmy itp), albo spodziewają się naszego kontaktu, albo w czasie rozmowy możemy powołać się na któregoś z ich znajomych.</p>
<p>Przeciwieństwem bazy &#8220;ciepłej&#8221; jest baza &#8220;zimnych kontaktów&#8221; czyli np spis wszystkich przedsiębiorców działających na danym osiedlu etc &#8211; osoby, które nie wiedzą o naszym istnieniu, nie możemy powołać się na nikogo ze znanych im osób (jako źródło kontaktu) i które nie wiadomo, czy są zainteresowane inwestycjami. Skuteczność takiej bazy to około 2-5% co oznacza, że <em>&#8220;przedzwonienie&#8221;</em> przez agenta 100 rekordów (100 osób) kończy się umówieniem 2-5 spotkań.</p>
<p><strong>Pierwsza rozmowa i pierwsze spotkanie</strong></p>
<p>Pierwszym celem doradcy finansowego w kontakcie z nowym klientem jest umówienie spotkania. Kontakt jest zazwyczaj telefoniczny i trwa nie więcej niż 2-3 min (chyba, ze klient jest mocno asertywny i odmawia po kilku sekundach). W czasie pierwszej rozmowy doradca ograniczy się jedynie do informacji skąd ma nasz numer (jeśli jesteśmy z &#8220;polecenia&#8221;), że ma dla nas idealną ofertę (i tu jest cała gama określeń &#8211; od <em>&#8220;produktów oszczędnościowych&#8221; </em>przez<em> &#8220;analizę finansów domowych&#8221;</em> po <em>&#8220;programy inwestycyjne&#8221;</em> itp) i że chciałby się z nami spotkać.</p>
<p>Jeśli faktycznie szukamy sposobu na inwestycje naszych pieniędzy i chcemy się z doradcą spotkać wystarczy podać termin &#8211; zazwyczaj jednak dostajemy do wyboru dwa zaproponowane terminy &#8211; sztuczka ze złudzeniem możliwości wyboru, ale na ściśle określonych przez drugą stronę warunkach.</p>
<p>Jeśli nie mamy ochoty na spotkanie musimy być bardzo asertywni. Agenci są szkoleni z <em>&#8220;rozmów z klientem&#8221;</em>, mają przygotowane odpowiedzi na najczęściej pojawiające się odmowy i za wszelką cenę będą starać się przekonać nas do spotkania. Jeśli powiemy, że nie mamy czasu &#8211; zaproponuje, że zadzwoni później, jeśli powiemy że mamy już doradcę &#8211; zaproponuje spotkanie żebyśmy mogli porównać oferty, a jeśli powiemy że nie interesują nas inwestycje usłyszymy &#8211; <em>rozumiem, że w ogóle nie interesują Pana pieniądze?</em> &#8211; wiadomo, że w jakimś stopniu każdego interesują ale nie to jest ważne &#8211; ważne jest to że nadal z nami rozmawia, a do puki trwa rozmowa jest szansa, że zgodzimy się na <em>&#8220;niezobowiązujące spotkanie informacyjne&#8221;</em>.</p>
<p>Na pierwszym spotkaniu agent oprócz zadania nam kilku &#8211; kilkunastu pytań na temat naszych oczekiwań, wysokości zarobków itp będzie się starał przekonać nas do słuszności decyzji o inwestycji. Pokaże nam wybrane zestawienia funduszy wraz z ich wynikami, kilka wykresów z odniesieniem np do wykresu Wig20 etc. Oczywiście wszystko tak dobrane, że zawsze będzie &#8220;in plus&#8221;. Tu warto się zatrzymać i poprosić o pokazanie tych samych wykresów w innym przedziale czasowym (np nie za ostatni rok, a za ostatnie 3-4 lata) i zobaczyć reakcję. Dobry doradca będzie miał przy sobie laptopa i pokaże nam odpowiedni wykres, kiepski albo nie przygotowany się wykręci.</p>
<p>Taka sytuacja to idealny moment żeby <em>&#8220;wyczuć&#8221;</em> agenta. Wiadomo, że wiele funduszy inwestycyjnych etc ma swoje lepsze i gorsze okresy i przy zmianie zakresu wykresów takie momenty będą widoczne. Pytając o powody takiego, a nie innego zachowania cen jednostek uczestnictwa zobaczymy co tak naprawdę wie agent, a czego się tylko wyuczył. Oczywiście nie jest to test ostateczny &#8211; dobry agent udzieli nam dobrej odpowiedzi często jeszcze na tym zyskując.</p>
<p>Na pierwszym spotkaniu ma nastąpić <em>&#8220;wzajemne poznanie&#8221;</em> się &#8211; dla agenta celem jest ocieplenie kontaktu i umówienie drugiego spotkania dla nas poznanie oferty i fachowości agenta.</p>
<p><strong>Drugie spotkanie &#8211; decyzja i podpisanie umowy</strong></p>
<p>Bazując na danych zebranych na pierwszym spotkaniu agent ubezpieczeniowy przygotuje dla nas swoją ofertę (na warunkach mniej więcej ustalonych na pierwszym spotkaniu &#8211; np &#8220;regular&#8221; czy jednorazowa &#8220;lokata&#8221;). W większości wypadków różnica w oferowanych produktach jest niewielka i ogranicza się jedynie do wysokości naszego wkładu (czy to regularnych wkładów czy jednorazowej inwestycji). Zazwyczaj produkty przygotowane są w taki sposób, żeby łatwo można je było dobrać do poszczególnych grup zarobkowych. Oczywiste jest, że im więcej zdecydujemy się zainwestować tym lepsze warunki uzyskamy (np mniejsze prowizje, dodatkowe możliwości np większą dostępność funduszy inwestycyjnych itp).</p>
<p>Drugie spotkanie to również moment podpisania umowy. Wiemy już czy chcemy tylko oszczędzać, czy się ubezpieczyć i oszczędzać itp, agent przygotował dla nas umowę &#8211; sprawdzamy wszystko i podpisujemy.</p>
<p>Zazwyczaj na drugim spotkaniu agent ponownie (lub po raz pierwszy) zapyta o polecenia. Warto się dobrze zastanowić kogo i czy w ogóle kogoś podamy. Agenci ubezpieczeniowi żyją z prowizji &#8211; każdy kontakt się dla nich liczy i każdy zostanie sprawdzony (<em>&#8220;obdzwoniony&#8221;</em>) &#8211; często w natarczywy i mało uprzejmy sposób, a jeśli trafimy na prawdziwego natręta to nasi znajomi będą mieli pretensje do nas, a nie będą wdzięczni za kontakt z <em>&#8220;dobrym doradcą&#8221;</em>.</p>
<p><strong>Drugie spotkanie i co dalej?</strong></p>
<p>Dla części agentów drugie spotkanie jest jednocześnie ostatnim. Umowa podpisana, pieniądze wpłaciliśmy więc nie ma potrzeby zajmować się nami więcej. Sporo firm stara się jednak przeciwdziałać &#8220;porzucaniu klientów&#8221; i wysyła agentów, żeby własnoręcznie dostarczali do klienta polisy (będzie mógł po raz kolejny spytać o polecenia itp). Dobry agent działający kilka lat na rynku będzie się z nami od czasu do czasu kontaktować, sugerować zmiany w budowie portfela itp &#8211; licząc, że dzięki temu polecimy go kolejnym osobom.</p>
<p>W następnej części: <em>&#8220;Dobre produkty inwestycyjne &#8211; czyli co sprzedają agenci ubezpieczeniowi&#8221;.</em></p>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=661" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/kim-jest-doradca-finansowy-czesc-ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kim jest doradca finansowy? (część I)</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/kim-jest-doradca-finansowy/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/kim-jest-doradca-finansowy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 19:30:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Agenci Ubezpieczeniowi]]></category>
		<category><![CDATA[Doradcy Finansowi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=653</guid>
		<description><![CDATA[Określenie Doradca Finansowy ma w naszym kraju konotację raczej negatywną &#8211; i trudno się dziwić skoro rynek zalany jest pseudo doradcami nie posiadający w ogolę wiedzy na temat finansów i którzy nastawieni są jedynie na sprzedaż produktu. Z drugiej strony dobry (prawdziwy) doradca może być nieocenioną pomocą przy zarządzaniu oszczędnościami dla wszystkich, którzy na finansach się nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/07/hand-to-hand.png"><img class="alignleft size-full wp-image-654" style="margin: 5px;" title="hand-to-hand" src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/uploads/2010/07/hand-to-hand.png" alt="" width="200" height="100" /></a>Określenie <strong>Doradca Finansowy</strong> ma w naszym kraju konotację raczej negatywną &#8211; i trudno się dziwić skoro rynek zalany jest pseudo doradcami nie posiadający w ogolę wiedzy na temat finansów i którzy nastawieni są jedynie na <em>sprzedaż</em> produktu. Z drugiej strony dobry (<em>prawdziwy</em>) doradca może być nieocenioną pomocą przy zarządzaniu oszczędnościami dla wszystkich, którzy na finansach się nie znają.</p>
<p>Przez dwa miesiące miałem okazję być wdrażanym w arkana pracy w zawodzie doradcy finansowego w jednym z największych towarzystw ubezpieczeń w naszym kraju. Zdałem egzaminy, przeszedłem kilka kursów jednak ostatecznie umowy o współpracy nie podpisałem (z przyczyn obiektywnych).</p>
<p>W serii artykułów postaram się podzielić  z Wami wiedzą jaką na temat tego zawodu zdobyłem i opiszę w jaki sposób korzystać z usług doradców finansowych.</p>
<p><span id="more-653"></span></p>
<p><strong>Dobry i zły doradca</strong></p>
<p>Przede wszystkim trzeba rozróżnić doradców od <em>doradców</em>, a to jest o tyle trudne, że bycie dobrym doradcą finansowym to nie tylko firma, którą się reprezentuje ale również wiedza, a przede wszystkim &#8211; to jakim się jest człowiekiem. Wielu agentów ubezpieczeniowych (tak się oficjalnie nazywa <em>doradców finansowych</em> &#8211; na umowach o współpracy itp) stara się od samego początku pracować uczciwie i sprzedawać <em>dobre i sprawdzone produkty*</em>. Po drugiej stronie stoi cała rzesza ludzi, którzy chcą po prostu sprzedawać produkt &#8211; nieważne jakim kosztem, ważne są prowizje, premie i dodatkowe punkty.</p>
<p>Niestety nie ma reguły, która pozwoliłaby nam odróżnić dobrego doradce od złego. Duzi ubezpieczyciele zrzucają całą winę za negatywną opinię o agentach ubezpieczeniowych na tzw Multiagencje &#8211; czyli firmy pośredników, które w swojej ofercie mają produkty kilku / kilkunastu instytucji finansowych. Głównym (i w zasadzie jedynym) argumentem jest  <em>&#8220;praca wyłącznie dla własnego zysku&#8221;</em>, a nie <em>&#8220;praca dla dobra klienta&#8221;</em>. W praktyce wygląda to tak, że o podejściu pracowników (agentów) do klientów decyduje po pierwsze sposób organizacji pracy w danej placówce / instytucji, po drugie &#8211; ilościowe &#8220;<em>normy kwartalne</em>&#8221; narzucone na agentów danej firmy (więcej na ten temat w części &#8220;Jak pracuje doradca finansowy&#8221;).</p>
<p><strong>Nasze produkty są najlepsze!</strong></p>
<p>Jeśli agent ubezpieczeniowy z którym umówimy się na spotkanie reprezentuje jedną tylko firmę (nie jest przedstawicielem multiagencji) zawsze będzie oferował tylko produkty swojej firmy (co jest zrozumiałe), a ponieważ oczernianie konkurencji jest niezgodne z prawem (jak wszędzie, tak samo jak wszędzie przepis ten jest sporadycznie &#8220;omijany&#8221;) zazwyczaj kończy się na wychwalaniu własnej firmy.</p>
<p>Co ciekawe &#8211; przytaczane argumenty są prawie zawsze takie same (ich pula jest dość duża więc agent ma z czego wybierać) jest tylko jedno &#8220;ale&#8221; &#8211; niezależnie dla jakiej firmy agent pracuje argumentacja jest zawsze taka sama i zawsze zgodna z prawdą! np: <em>&#8220;nasze OFE jest na pierwszym miejscu w wynikach za ostatni kwartał!&#8221;</em> (ale już za ostatni rok jest na ostatnim miejscu). Zawsze da się dobrać dane w taki sposób (zazwyczaj manipulując czasem porównania &#8211; np ostatni miesiąc, kwartał, rok etc) żeby reprezentowana firma była na pierwszym miejscu.</p>
<p>Jeśli poddacie to w wątpliwość zapewne zobaczycie tabelkę / wykres która potwierdzi słowa agenta. Spytajcie o inny zakres czasowy to dostaniecie odpowiedź <em>&#8220;przygotuję to specjalnie dla Pana na nasze kolejne spotkanie&#8221;</em>.</p>
<p>Żeby ustalić, które produkty są &#8220;<em>najlepsze</em>&#8221; warto zrozumieć w jaki sposób praca agentów (niezależnie od instytucji która reprezentują) jest wynagradzana. Zrozumiałe jest to, że dostają prowizję od ilości sprzedanych produktów (w końcu za darmo nikt nie pracuje &#8211; i dobrze) jednak mało kto wie, że większość (jeśli nie wszyscy) agenci posiadają własną działalność gospodarczą i jedyny zysk jaki otrzymują od &#8220;firm matek&#8221; (z którymi mają podpisane umowy o współpracę) to właśnie prowizje i ewentualnie bonusy &#8211; dla najlepszych sprzedawców.</p>
<p>Sposób wynagradzania zależy oczywiście od wielkości inwestycji, ale nie tylko. Wyższe prowizje agenci otrzymują za tzw &#8220;regulary&#8221; czyli produkty na które zobowiążemy się wpłacać regularnie &#8211; np ubezpieczenia na życie i dożycie, czy plany systematycznego oszczędzania. Mniej dostaje się za produkty jednorazowe &#8211; np wpłacenie 15tys zł na &#8220;rachunek&#8221; którym doradca ma pomóc nam zarządzać inwestując np w fundusze inwestycyjne.</p>
<p>Łatwo więc wywnioskować, że nawet najlepszy i najuczciwszy agent będzie starał się nas w pierwszej kolejności przekonać do regularnego i systematycznego odkładania. I w zasadzie nie byłoby w tym nic złego (chodzi o systematyczne i regularne oszczędzanie) gdyby nie to, że płynność takiej inwestycji jest praktycznie zerowa przez kilka pierwszych lat, a nie dotrzymanie warunków umowy może być dla nas mało przyjemne (więcej na ten temat w części &#8220;Co zyskujemy i jakim kosztem?&#8221;).</p>
<p><strong>Kto zostaje doradcą finansowym</strong></p>
<p>Zanim Kowalski stanie się agentem ubezpieczeniowym (&#8220;doradcą finansowym&#8221;) musi przede wszystkim zdać egzamin KNF, który składa się z wiedzy ogólnej nt rynku finansowego oraz częściowo z wiedzy nt produktów firmy dla której zamierzamy pracować. Egzamin ten to jedna wielka farsa. Przeprowadzają go same firmy ubezpieczeniowe, które z jednej strony słusznie zakładają, że agenci zdobędą wiedzę nt finansów przez kolejne miesiące pracy, z drugiej strony mając problem z dużą rotacją pracowników przymykają oko na sam proces egzaminacyjny żeby tylko zbyt szybko zbyt wielu osób nie odrzucić.</p>
<p>Żeby zostać doradcą nie jest wymagana (na początku) żadna wiedza nt rynku finansowego. Nie jest wymagane nawet wyższe wykształcenie. Całą wiedzę nabywa się trakcie licznych szkoleń i na wewnętrznych egzaminach (które odbywają się na podobnych zasadach co te KNF&#8217;u). Można więc śmiało stwierdzić, że doradcą finansowym może zostać każdy.</p>
<p><strong>Wiedza doradcy finansowego</strong></p>
<p>Większość instytucji organizuje regularne (np raz w tygodniu) spotkania wszystkich swoich agentów, na których omawiana jest aktualna sytuacja na rynkach finansowych, analizowane są prognozy i referencje zaprzyjaźnionych instytucji finansowych (np firma mająca w swojej ofercie produkty Arki BZ WBK otrzymuje od niej regularnie newslettery i analizy z prognozami &#8211; mają do nich dostęp wszyscy agenci).</p>
<p>Jak wszystko ma to swoje plusy i minusy.</p>
<p>Z jednej strony agenci mają dostęp do najświeższych informacji nt rynków finansowych, czytają sporo analiz i mniej więcej orientują się w sytuacji na rynku. Z drugiej strony wielu doradców idąc <em>&#8220;na łatwiznę&#8221;</em> działa odtwórczo &#8211; nie myśląc samodzielnie przedstawia jedynie opinie z rekomendacji ślepo wierząc w ich nieomylność. O tym w jaki sposób to działa mogliśmy się przekonać w 2007 roku kiedy większość traciła (nieliczne rekomendacje przewidywały to co faktycznie nadejdzie), a zyskiwali tylko Ci, którzy myśleli samodzielnie.</p>
<p>Niestety w większości wypadków wiedza doradcy ma drugorzędne znaczenie (przynajmniej na początku). Większość instytucji nie dysponuje produktami pozwalającymi <em>&#8220;grać na spadki&#8221;</em> (zarabiać podczas spadków na giełdach) w związku z czym, w zależności od aktualnej sytuacji na rynku przedstawiane są nam scenariusze albo <em>&#8220;kontynuacji wzrostów&#8221;</em>, albo <em>&#8220;bezpiecznego inwestowania w produkty nie związane z giełda&#8221; </em>albo jesteśmy przekonywani do <em>&#8220;idealnego momentu&#8221;</em> na inwestycje &#8211; np zaraz po spadkach (w końcu najlepiej inwestować <em>&#8220;w dołku&#8221;</em>).</p>
<p><strong>Podsumowanie części pierwszej</strong></p>
<p>Trzeba pamiętać że ostatecznie to my podejmujemy decyzję i tylko my poniesiemy konsekwencję złej inwestycji (doradca tak czy inaczej zgarnie prowizję). Wiele osób źle pojmuje rolę doradcy uważając, że zrobi on za nas wszystko i będziemy zarabiać kokosy.</p>
<p>Można to porównać do sytuacji z zakupem samochodu &#8211; wiadomo, że sprzedawca w salonie będzie chciał zarobić jak najwięcej, ale w miarę możliwości postara nam się dobrać samochód pasujący do naszych oczekiwań wybierając z tych, które ma aktualnie w ofercie. Jego sugestie będą zawsze wypadkową jego interesu (wielkość zarobku) i wyboru pasującego do naszych oczekiwań. Naszą rolą jest z jednej strony zaufać doradcy jako komuś kto posiada większą wiedzę na temat sprzedawanego produktu od nas, z drugiej musimy myśleć samodzielnie i wybrać taki produkt, który faktycznie będzie nam odpowiadał.</p>
<p><em><strong>W części drugiej: </strong>jak wygląda praca doradcy finansowego?</em></p>
<p><em>* &#8211; o tym czym są &#8220;dobre i sprawdzone produkty&#8221; w części trzeciej.</em></p>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=653" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/kim-jest-doradca-finansowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Karta kredytowa vs gotówka</title>
		<link>http://podstawy-inwestowania.pl/karta-kredytowa-vs-gotowka/</link>
		<comments>http://podstawy-inwestowania.pl/karta-kredytowa-vs-gotowka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 08:12:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Choiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Mikroblog]]></category>
		<category><![CDATA[Karty Kredytowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://podstawy-inwestowania.pl/?p=651</guid>
		<description><![CDATA[Trystero na swoim (jakby nie było bardzo ciekawym blogu &#8211; polecam) poruszył interesujący temat korzystania z kart kredytowych w kontekście &#8220;ukrytych&#8221; opłat ponoszonych przez dostawców usług (za które płacimy) i rozkładania się tych kosztów na wszystkich kupujących &#8211; także tych, którzy z kart nie korzystają. Zgodnie z ich modelem, każdego roku każdy klient płacący (zawsze) [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Trystero</strong> na swoim (jakby nie było bardzo ciekawym blogu &#8211; polecam) poruszył interesujący temat korzystania z kart kredytowych w kontekście &#8220;ukrytych&#8221; opłat ponoszonych przez dostawców usług (za które płacimy) i rozkładania się tych kosztów na wszystkich kupujących &#8211; także tych, którzy z kart nie korzystają.</p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Zgodnie z ich modelem, każdego roku każdy klient płacący (zawsze) gotówką ‘traci’ $151 USD a każdy klient płacący kartą kredytową zyskuje $1 482.</em></p>
<p>Mowa oczywiście o klientach regularnie spłacających zadłużenie i nie ponoszących dodatkowych kosztów związanych z obsługą długu. Polecam przeczytać cały artykuł jako ciekawostkę: <a rel="nofollow" href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/07/28/karciany-podatek-regresywny/#more-8435">Karciany podatek regresywny</a>.</p>
 <img src="http://podstawy-inwestowania.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=651" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://podstawy-inwestowania.pl/karta-kredytowa-vs-gotowka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

